Gminy też chcą zarobić na Euro 2012. W jaki sposób?

Nie tylko Warszawa, Gdańsk, Wrocław i Poznań chcą zarobić i wypromować się w czasie mistrzostw Europy. Myślą o tym również okoliczne gminy. W tzw. terenie trwają wielkie przygotowania na przyjęcie zagranicznych kibiców.
Poszukiwanie osób władających językami, prace zmierzające do utworzenia punktów informacyjnych dla kibiców czy rezerwacje w hotelach - to tylko niektóre zabiegi, jakie do tej pory przeprowadzono poza granicami Gdańska - pisze "Polska Dziennik Bałtycki". O mistrzostwach poważnie myślą m.in. władze Tczewa. Chcą, by kibice, którzy przyjadą do Gdańska, mieli alternatywę. By wiedzieli, że obok Trójmiasta są równie ciekawe miejsca.

- Polecimy kibicom zwiedzanie jedynego w Polsce Muzeum Wisły i Fabryki Sztuk. Są to miejsca, gdzie każdy znajdzie coś dla siebie, a wizyta na długo pozostanie w pamięci. Oczywiście to nie cała oferta. Obecnie ustalamy szczegóły - mówi na łamach "Polski" Zenon Drewa, wiceprezydent Tczewa ds. społecznych i dodaje: - Jest duże prawdopodobieństwo, że kibice przyjadą do Tczewa. Jesteśmy bowiem na trasie samochodowej Gdańsk - Łódź i kolejowej Gdynia - Warszawa. W związku z tym w czerwcu powstaną u nas trzy punkty dla kibiców - w ratuszu, Lokalnej Organizacji Turystycznej i przy dworcu kolejowym.

W akcję włączyły się też władze powiatu tczewskiego. W okresie czerwcowego turnieju urzędy zadbały o obecność osób, które władają językami obcymi.

- Chodzi o angielski, niemiecki i francuski. Staroście zależy, by pracownicy samorządów w sposób komunikatywny potrafili się porozumieć z kibicami - mówi na łamach "Polski" Włodzimierz Mroczkowski, naczelnik Wydziału Administracji i Zarządzania Kryzysowego w Starostwie Powiatowym w Tczewie.

Na czas Euro ręce zacierają też hotelarze. I to nie tylko z dużych miast, gospodarzy Euro 2012. Na czas rozgrywania mistrzostw wielu z nich podniosło ceny.

Jak donosi "Polska" z cennika hotelu Gregor w Pszczółkach, zamieszczonego na stronie internetowej, wynika, że za wynajęcie pokoju jednoosobowego trzeba będzie zapłacić 390 zł, a za pokój czteroosobowy 1040 zł. W cenę doliczone są śniadanie i parking. Miejsca noclegowe, których w tym hotelu jest 99, są już zarezerwowane niemal w komplecie.

- Analizujemy, z jakich rejonów będziemy mieli gości, by dostosować dla nich potrawy z naszej kuchni - zdradziła "Polsce" Honorata Szczodrowska, kierownik hotelu.

Inne placówki też przygotowują atrakcje kulinarne. Np. właściciel hotelu Chopin w Pruszczu Gdańskim planuje na czas Euro promowanie kuchni menonickiej. Menu ma się składać z potraw, które od święta spożywali dawni mieszkańcy Żuław.

Władze Pruszcza wiedzą, że przyjazd masy kibiców na cztery mecze do Gdańska to również okazja dla ich gminy.

- Rozmawiamy o atrakcjach w Pruszczu dla kibiców, ale na wyjawienie szczegółów jest jeszcze za wcześnie - mówi Jerzy Kulka, zastępca burmistrza Pruszcza.

"Polska" przypomina, że na korzyści z przyjazdu kibiców liczą też władze Malborka i Muzeum Zamkowego. Samorząd zapowiedział swój udział w targach turystycznych w Berlinie i Barcelonie. Reprezentacje Niemiec i Hiszpanii będą miały bazy pobytowe na Pomorzu, więc Malbork będzie się promował w stolicach tych państw, zachęcając do odwiedzin.

Muzeum Zamkowe myśli z kolei o uruchomieniu między Gdańskiem a Malborkiem linii autobusowej, z której mieliby korzystać kibice interesujący się nie tylko futbolem, ale i historią. Więcej na ten temat znajdziesz TUTAJ