Euro 2012. Szturm na PGE Arenę kibiców z... Obwodu Kaliningradzkiego

Władze Gdańska liczą, że podczas Euro 2012 miasto odwiedzi 200 tys. gości z zagranicy. Z grających u nas reprezentacji najliczniej stawią się pewnie kibice z Irlandii. Jednak najwięcej przyjechać ma z... Rosji, a konkretnie z Obwodu Kaliningradzkiego.
W Gdańsku nie zagrają reprezentacje, za którymi jeździ najwięcej kibiców. Gdyby przyjechali do nas Niemcy, Szwedzi czy Holendrzy moglibyśmy liczyć nawet na ponad sto tysięcy gości z każdego z tych krajów. Drużyny te trafiły jednak do grup rozgrywających swoje mecze na Ukrainie. Najwierniejszych fanów, z tych drużyn, które zobaczymy na PGE Arenie, ma Irlandia.

- Za naszą reprezentacją może przyjechać nawet 50 tys. kibiców - mówił podczas wizyty w Gdańsku Eugene Hutchinson, ambasador Irlandii.

Z wstępnych danych do jakich udało nam się dotrzeć wynika, że z Hiszpanii powinniśmy spodziewać się na każdym meczu ok. 15-25 tys. kibiców, z Włoch ok. 10-20 tys., z Chorwacji ok. 15-30 tys., zaś z Irlandii od 30 do 50 tys. W sumie kibiców reprezentacji grających w Gdańsku możemy się spodziewać ponad 130 tys. Władze miasta chcą jednak, aby przyjechało do nas ok. 200 tys. gości (plany te nie uwzględniają meczu ćwierćfinałowego, w którym możemy zobaczyć na gdańskim stadionie Holandię lub Niemcy, a wraz z nimi nawet ponad sto tys. kibiców w Gdańsku)

- Chcielibyśmy wykorzystać wprowadzenie ruchu bezwizowego z Obwodem Kaliningradzkim oraz jego bliskość i zaprosić mieszkańców Królewca do nas, aby osobiście poczuli atmosferę mistrzostw. Liczymy, że może stamtąd przyjechać 60-70 tys. kibiców - wyjaśnia Andrzej Bojanowski, wiceprezydent Gdańska.

Już dziś w trójmiejskich galeriach handlowych można spotkać wielu Rosjan, stanowią oni też pokaźną część widzów imprez organizowanych w Ergo Arenie. Wprowadzenie ruchu bezwizowego pomiędzy Królewcem a częścią Pomorza ma liczbę gości z Obwodu znacznie zwiększyć.

- Jesteśmy dla nich bardzo atrakcyjni, a umowa o małym ruchu granicznym znacznie ułatwi im przyjazdy do nas. W najbliższym będziemy mocno promować Gdańsk i Pomorze w tamtym regionie. Nie tylko w kontekście Euro, ale także jako atrakcyjny turystycznie cel podróży - wyjaśnia Wojciech Kreft, dyrektor biura Pomorskiej Organizacji Turystycznej.

Najważniejszym elementem promocji ma być obecność na targach turystycznych, które odbędą się w Królewcu w połowie kwietnia. Gdańsk pojedzie tam ze swoim stoiskiem promującym Euro 2012, z którym już odwiedził targi w Madrycie, a wybiera się jeszcze do Dublina i Mediolanu.

- Przygotowujemy się do rozpoczęcia akcji promocyjnej. M.in. radzimy się naszego konsula, jakie działania będą najskuteczniejsze - wyjaśnia Bojanowski.

Plany te pokrzyżować może jedynie opóźnienie wejścia w życie przepisów umowy o małym ruchu przygranicznym. - Strony umowy czynią starania, by po spełnieniu wymaganych prawem Federacji Rosyjskiej oraz Polski procedur ratyfikacyjnych dokument wszedł w życie wiosną - poinformowało nas biuro prasowe Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Nieoficjalnie mówi się, że ma to być koniec maja.

Ruch bezwizowy

Porozumienie w tej sprawie w październiku zeszłego roku osiągnęli ambasadorowie UE; następnie potwierdzili je ministrowie spraw wewnętrznych Unii obradujący w Luksemburgu. Parlament Europejski poparł porozumienie 1 grudnia. Umowa została podpisana 14 grudnia.

W Polsce przepisy o małym ruchu przygranicznym obejmą na Pomorzu Gdańsk, Sopot, Gdynię oraz powiaty pucki, gdański, nowodworski i malborski, a w województwie warmińsko-mazurskim Elbląg, Olsztyn oraz powiaty elbląski, braniewski, lidzbarski, bartoszycki, olsztyński, kętrzyński, mrągowski, węgorzewski, giżycki, gołdapski, olecki.

Mieszkańcy tych obszarów, aby przekroczyć granicę, nie będą potrzebowali wiz, a jedynie zezwolenie. Koszt jego uzyskania to 20 euro.

Obwód Kaliningradzki graniczy z Litwą i Polską i jest najbardziej wysuniętą na zachód częścią Rosji. Mieszka tam około miliona osób. Największa odległość między północą a południem obwodu wynosi 108 km, a między wschodem a zachodem - 205 km.