Euro 2012. "Rule, Britannia" dla pijanych Anglików w Krakowie

Angielski tabloid niedawno straszył kibiców fatalnym stanem... izb wytrzeźwień w Polsce i na Ukrainie. - Jeśli trafią do nas goście z Anglii, uspokoimy ich angielską muzyką - odpowiada na łamach "Gazety Krakowskiej" Adam Chrapisiński, dyrektor Miejskiego Centrum Profilaktyki Uzależnień w Krakowie.
Anglicy podczas Euro 2012 zamieszkają pod Wawelem. Zakwaterują się w Hotelu Starym tuż przy Rynku Głównym, a bazę treningową będą mieli na stadionie czwartoligowego Hutnika.

Po ogłoszeniu decyzji angielskie tabloidy przypuściły atak na Kraków. Zaczęło się od artykułu w "The Sun". Brukowiec opublikował zdjęcia z remontu stadionu Hutnika i w krzykliwym tytule przekonywał, że Anglicy będą ćwiczyć na "wysypisku".

Potem "Daily Mirror" straszył izbami wytrzeźwień. Dziennikarz tabloidu z uporem przekonywał, że są one w opłakanym stanie i ostrzegał angielskich kibiców przed pijaństwem.

"Mirror" opublikował m.in. zdjęcia łóżek z pasami. - W tym roku Kraków odwiedziło 1,5 mln turystów z Wysp, a do nas trafiło zaledwie 25. Nikt nikogo nie przywiązuje pasami, chyba że człowiek zagraża swojemu zdrowiu i życiu - przekonuje w "GK" Adam Chrapisiński, dyrektor Miejskiego Centrum Profilaktyki Uzależnień.

- Jeśli trafią do nas goście z Anglii, uspokoimy ich angielską muzyką. Będziemy im puszczać "Rule, Britannia" - dodaje.

PRZECZYTAJ TAKŻE: