Euro 2012. Trener siatkarek Atomu Trefl Sopot Alessandro Chiappini: - Jestem gotowy pomóc mojej reprezentacji

Trener siatkarek Atomu Trefl Sopot Alessandro Chiappini po losowaniu grup Euro 2012 nie ukrywał radości, że jego rodacy zagrają na PGE Arenie w Gdańsku. - Jestem gotów pomóc reprezentacji Włoch podczas jej pobytu w Gdańsku - mówi szkoleniowiec wicemistrzyń Polski.
W rozmowie z portalem trojmiasto.pl trener Atomu przyznał, że jako młody chłopiec jak każde dziecko we Włoszech swoją przygodę ze sportem zaczynał na piłkarskim boisku.

- Jak każdy chłopak we Włoszech zaczynałem od futbolu. Grałem dużo jako dziecko. Jednak mój pech polegał na tym, że mieszkałem w małej miejscowości, w której nie było dobrego klubu - wspomina Chiappini. - Ten istniejący nie dawał żadnych podstaw do tego, aby myśleć o jakieś karierze w tej dyscyplinie. Natomiast jak trafiłem do większego miasta to było już za późno, aby przebijać się jako piłkarz, bo konkurencja u nas w tym względzie jest szalona, a zaczyna się szkolić coraz młodszych chłopaków. Dlatego zdecydowałem się na siatkówkę - mówi trener Atomu i dodaje: - Gdy Włosi trafili do gdańskiej grupy, była wielka radość. Bardzo bym chciał być w czerwcu w Gdańsku i na stadionie zobaczyć mecz z Hiszpanami, dopingować w nim swoją reprezentację. Co więcej byłoby mi bardzo miło, gdybym mógł dostąpić zaszczytu pomocy reprezentacji Włoch podczas jej pobytu w Gdańsku. Niestety, dotychczas nikt ze mną w tej sprawie się nie kontaktował.

W gdańskiej grupie oprócz Włochów znaleźli się jeszcze Irlandczycy, Chorwaci i mistrzowie świata i broniący tytułu mistrzów Europy Hiszpanie. Co ciekawe jedną z podopiecznych Chiappiniego w Atomie jest środkowa Amaranta Fernandez Navarro, prywatnie zadeklarowana kibicka FC Barcelony.

- Rzeczywiście Amaranta jest wielką fanką piłki nożnej i zagorzałą sympatyczką Barcelony. Wyniki losowania na naszej współpracy się nie odbiją. Do meczu będzie szli ręka w rękę, jak najlepiej będziemy pracować na chwałę Atomu Trefla. Ale 10 czerwca na pewno się podzielimy. Tego dnia nie będzie nam po drodze - żartuje Chiappini.