Euro 2012. Irlandczycy o Polsce: Tanio zjemy, tanio wypijemy

Bardzo drogie hotele oraz bilety lotnicze z jednej strony oraz tanie jedzenie, piwo, komunikacja miejska oraz taksówki z drugiej. To pierwsze opinie w artykułach w irlandzkiej prasie po losowaniu Euro 2012.
Na Zielonej Wyspie największe gazety i portale szybko zareagowały na wyniki piątkowego losowania. Już w sobotnich wydaniach tamtejsi kibice dostali wiele informacji na temat Polski i miast, w których zagra ich drużyna - Gdańska i Poznania.

Wszyscy w Irlandii są zgodni, że gra w Polsce jest dobra zarówno dla piłkarzy, jak i dla kibiców. Portal Herald.ie możliwość wyjazdu na Ukrainę nazwał "koszmarnym scenariuszem". "Irish Times" pisze, że kibice na Euro 2012 jadą do swoich katolickich kuzynów w Polsce. Nasze miasta opisywane są jako pełne kontrastów - niezbyt ładne na obrzeżach, za to z pięknymi centrami.

Gdańsk to przede wszystkim wspaniała historia. Gazeta przypomina, że Napoleon nazwał nasze miasto "kluczem do wszystkiego" i że jesteśmy ważnym portem Morza Bałtyckiego, który przez ostatnie tysiąc lat przechodził z rąk do rąk. Przypomina też, że Gdańsk był wolnym miastem, z własną flagą, konstytucją oraz walutą. Nie zabrakło też informacji, że tutaj powstała Solidarność, na której czele stał Lech Wałęsa. Z bieżących informacji jest kilka słów o Lechii jako klubie, który nie walczy o najwyższe lokaty.

Jeszcze ciekawiej Gdańsk został przedstawiony w Herald.ie. "To fascynujące miejsce, jeżeli irlandzcy kibice będą w stanie oderwać się od piłki i piwa, to niesamowita przeszłości Gdańska przyciągnie uwagę każdego". Z kolei "Irish Times" wspomina także o Sopocie jako miejscu wartym odwiedzenia.

Irlandczyków najbardziej cieszy, że jesteśmy krajem tanim. Każda z gazet podaje dokładne ceny piwa, obiadów dla dwóch osób, taksówek, biletów komunikacji miejskiej czy też papierosów. Są jednak dwie rzeczy, które bardzo się im nie podobają. Pierwsza to ceny hoteli, które uważają za bardzo wysokie. "Tani i miły pobyt, ale ceny hoteli w innej lidze" brzmi tytuł w "Irish Independent". Jak widać, również dla Irlandczyków ceny w okolicach 400-500 euro są nie do przyjęcia. Druga rzecz, która wzbudziła oburzenie mediów na wyspie, to ceny biletów lotniczych, które zaraz po losowaniu poszły znacznie do góry (np. z 31 euro do 144 euro za lot z Dublina do Gdańska). Za te wzrosty odpowiada jednak... irlandzka tania linia Ryanair. Liczą na to, że w najbliższych tygodniach przewoźnicy wprowadzą wiele dodatkowych lotów na okres Euro 2012. Proponują też podróż samochodami, choć zaznaczają, że podróż po samej Polsce może być momentami ryzykowna.