Ile w przyszłym roku Wrocław wyda na organizację Euro

10,5 mln zł w budżecie miasta przeznaczono na wydatki związane z organizacją Euro, m.in. stworzenie strefy kibica. Do tego kilka milionów pójdzie na promocję imprezy i wzmocnienie finansowe spółki Wrocław 2012. Na nieprzewidziane wydatki zabezpieczono w rezerwie prezydenta jeszcze 5 mln zł.
Przygotowania do piłkarskich mistrzostw to nie tylko duże inwestycje, takie jakie stadion, budowa nowych dróg czy linii tramwajowych. Te były zaplanowane wcześniej i ich realizacja albo się już zakończyła, albo wkrótce zakończy. Około 25 mln zł miasto wyda jeszcze w przyszłym roku na zadania bezpośrednio związane z przebiegiem czerwcowej imprezy.

Na organizację mistrzostw w budżecie Wrocławia zapisano 10,5 mln zł. Z tej puli najkosztowniejsze (około 7 mln zł) będzie zbudowanie i działanie strefy kibica na wrocławskim Rynku.

- Będzie otwarta od 8 czerwca do 1 lipca - mówi Hanna Domagała, dyrektorka miejskiego biura ds. Euro. - Strefa to przede wszystkim oglądanie meczów na żywo, ale także codzienne koncerty, konkursy, gastronomia. Wydatek jest spory, ale tak intensywne wydarzenia kosztują. Można powiedzieć, że w czerwcu przez kilkanaście dni będziemy mieli na Rynku sylwestra, tylko bardziej różnorodnego.

Wydatki na strefę to m.in.: instalacja sceny i telebimów, montaż przenośnych toalet, sprzątanie, opłaty za energię i wodę, obsługa punktów informacyjnych, przygotowanie kontenerów dla VIP-ów. Według wymogów UEFA strefa kibica i stadion muszą być na czas turnieju ubezpieczone (w razie wypadku kibic może liczyć na odszkodowanie). Biuro ds. Euro szacuje wstępnie, że w przypadku areny trzeba będzie na to wydać około 300 tys. zł. W strefie kibica i na stadionie konieczne będzie zabezpieczenie medyczne. Do tego koszty organizacji Euro to także wyposażenie i przeszkolenie wolontariuszy, przystosowanie strony internetowej do potrzeb przyjezdnych kibiców, ale także opłacenie pobytu przedstawicieli UEFA we Wrocławiu.

Osobno w budżecie miasta zabezpieczono wydatki na promocję Euro. W przyszłym roku Wrocław wyda na to 4,4 mln zł. To m.in. wydatki na gadżety i reklamę w mediach, ale przede wszystkim duża akcja informacyjna na billboardach we Wrocławiu i całej Polsce.

Domagała: - Jest skierowana również do wrocławian, aby powiedzieć im, czego należy spodziewać się w związku z przyjazdem kibiców. Z drugiej strony będzie w kraju zachęcać kibiców i turystów do przyjazdu do Wrocławia.

Miejskie biuro ds. Euro planuje m.in. wykupienie ogłoszeń w prasie, dotyczących np. zmian w komunikacji podczas turnieju, oraz specjalnych ulotek dla wrocławian mieszkających w najbliższym otoczeniu, m.in. stadionu czy strefy kibica.

- Dla mieszkańców Euro to oczywiście wielka atrakcja, ale także utrudnienia. Musimy ich uczciwie o tym poinformować - mówi Domagała.

To jednak nie koniec przyszłorocznych wydatków. Około 4 mln zł z budżetu zostanie przekazane do spółki Wrocław 2012. Te pieniądze przeznaczone będą na dostosowanie stadionu do wymogów UEFA. Domagała: - Chodzi m.in. o sprawy związane z transmisjami telewizyjnymi czy stworzeniem centrum akredytacyjnego. Na imprezę przyjedzie bardzo wielu dziennikarzy i obsługa techniczna. Na co dzień stadion nie jest przygotowany do zapewnienia im warunków pracy.

W budżecie miasta w tzw. rezerwie prezydenta 5 mln zł zabezpieczono na wypadek, gdyby sprawy organizacji Euro okazały się droższe, niż planowano. - To ogromne przedsięwzięcie, każdego szczegółu nie sposób przewidzieć, trudno powiedzieć, ile z tych pieniędzy trzeba będzie wydać - mówi skarbnik Marcin Urban.