Sport.pl

El. Euro 2012. Chorwaci chcą się odegrać, Turcy - uratować twarz

Jeśli Chorwacja nie awansuje na Euro 2012, trener Slaven Bilić prawdopodobnie straci pracę. Dla selekcjonera Turków Guusa Hiddinka porażka w barażach byłaby największą klęską w XXI w.
"Fuck off" - rzucił Bilić do dziennikarki, która zapytała go, jakiej muzyki posłucha w drodze do hotelu. Chorwacja właśnie przegrała ćwierćfinał Euro 2008 z Turcją, choć w przedostatniej minucie dogrywki strzeliła gola na 1:0. W ostatniej akcji Chorwaci stracili bramkę, a półfinał przegrali po rzutach karnych. Obrońca Vedran Ćorluka dziś nie rozumie, dlaczego jego drużyna wtedy nie wygrała. - To był jeden z najsmutniejszych dni w historii Chorwacji - mówi 25-letni piłkarz Tottenhamu.

Bilić uchodził wtedy za wybitnie utalentowanego i kochanego przez media żółtodzioba. Selekcjoner Chorwatów biegle mówi po niemiecku, włosku i angielsku, gdy grał w Premier League, pisał felietony w "Daily Mail" (dziennikarze zarzekają się, że własnoręcznie). W eliminacjach jego Chorwacja dwa razy pobiła Anglików, w Austrii i Szwajcarii został najmłodszym trenerem w ME, który doprowadził zespół do fazy pucharowej. Miał 40 lat.

Porażka z Turcją rozbiła mu drużynę. Piłkarze na zgrupowaniach bardziej niż meczami zajmowali się organizacją imprez i na mundial w RPA nie pojechali. Bilić, wcześniej chwalony za wprowadzenie dyscypliny w kadrze, był bliski utraty pracy. Przetrwał, ale w eliminacjach Euro 2012 Chorwaci nie zachwycali. Zajęli miejsce za Grecją i o walczą w barażach.

Gdy okazało się, że zmierzą się w nich z Turcją, Bilić opowiadał, że trzy lata czekał, aby odegrać się za porażkę w Wiedniu.

Po drugiej stronie stanie jednak drużyna dowodzona przez trenera, który w ostatniej dekadzie rozkochał kibiców na trzech kontynentach. Guus Hiddink z Koreą Południową, Australią i Rosją rozbijał się po fazach pucharowych wielkich turniejów. Z takimi problemami jak w Turcji jeszcze się jednak nie spotkał. Przez największą w historii kraju futbolową aferę korupcyjną, w którą zamieszani są prezesi i piłkarze największych klubów, liga ruszyła z opóźnieniem, a Fenerbahce wyleciało z Ligi Mistrzów. Hiddink mówił wtedy, że kadra musi uratować twarz tureckiego futbolu. - Ale jeśli okaże się, że ustawiano też mecze reprezentacji, zrezygnuję - ostrzegał 65-letni Holender.

Przed aferą liga turecka uchodziła za jedna z najszybciej rozwijających się w Europie. Gwiazdy nie chciały jej opuszczać, bo świetnie zarabiały i mierzyły się z świetnymi zespołami. Gdy w sierpniu Arda Turan zdecydował się na przeprowadzkę, padł transferowy rekord kraju. Atletico Madryt zapłaciło za niego 12 mln euro.

Chorwaci często wyjeżdżają z ojczyzny jeszcze przed skończeniem 18 lat, Bilić wybiera z piłkarzy grających w Niemczech, Hiszpanii, Francji i Anglii. Za największą gwiazdę Lukę Modricia Chelsea chciała latem zapłacić 40 mln funtów. 25-letni rozgrywający został jednak w Tottenhamie.

Faworytem bukmacherów, podobnie jak trzy lata temu, są Chorwaci.

Baraże o Euro 2012: Bośnia i Hercegowina - Portugalia 20. (Orange Sport); Turcja - Chorwacja; Estonia - Irlandia; Czechy - Czarnogóra. Rewanże we wtorek. Sparingi: Holandia - Szwajcaria 20.25 (Polsat Sport Extra); Belgia - Rumunia 20.40 (Polsat Futbol).

Więcej o: