Piękny gol Holendrów! Strootman jak van Basten (WIDEO)

We wtorkowych spotkaniach eliminacji Euro 2012 padło wiele pięknych bramek, ale jedna była zupełnie wyjątkowa. Podczas wygranego przed Holandię 2:0 meczu z Finlandią, który zapewnił reprezentacji ?Oranje? awans do współorganizowanych przez Polskę i Ukrainę mistrzostw Europy, niesamowitym wolejem w stylu legendarnego Marco van Bastena popisał się Kevin Strootman
Tego gola zna niemal każdy fan futbolu. 25 czerwca 1988 roku, finał mistrzostw Europy - reprezentacja Holandii prowadzi po golu Ruuda Gullita z ZSRR 1:0, ale do końca spotkania pozostaje jeszcze ponad pół godziny. Drużyna radziecka wciąż ma nadzieję na wyrównanie, gdy nagle marzenia o tytule zamyka jej kapitalnym lobującym uderzeniem z woleja przyszły król strzelców turnieju Marco van Basten. Ta bramka - do dziś - uznawana jest za jedną z najpiękniejszych w historii mistrzostw Europy.



We wtorek w ślady legendarnego rodaka postanowił pójść Kevin Strootman. W 29. minucie meczu z Finlandią 21-latek z PSV Eindhoven popisał się podobnie pięknym trafieniem. Dośrodkowaną w pole karne przez Wesleya Sneijdera piłkę uderzył bez zastanowienia z powietrza. Futbolówka przeleciała nad bezradnym golkiperem gospodarzy i ku radości Holendrów wpadła do siatki. Może nie jest to gol równie piękny jak ten, którego zdobył van Basten, ale na pewno wart uwagi. Szczególnie, że ciekawe były okoliczności w jakich Strootman go zdobył. - Nie byłoby tej bramki, gdyby nie Mark van Bommel, który uszkodził mi nos - śmiał się po meczu pomocnik. - Chwilę wcześniej zderzyliśmy się z Markiem i zaczęła mi lecieć krew. Musiałem na kilkadziesiąt sekund opuścić boisko. Rywale nie zauważyli, kiedy na nie wróciłem, dlatego miałem dużo miejsca. Wes to zauważył, dograł mi piłkę i ot, cała tajemnica tego gola - wyjaśnił.

Zobacz trafienie Strootmana i mnóstwo innych bramek z eliminacyjnych spotkań: