PGE Arena Gdańsk: PZPN, policja, a potem... impreza

Najbliższe dni będą ostatecznym testem dla PGE Areny Gdańsk. W piątek poznamy opinię policji na temat bezpieczeństwa, stadion wizytować będzie też PZPN, a w sobotę odbędzie się pierwsza impreza.
Opinia policji miała być znana we wtorek, ale miała ona zastrzeżenia m.in. do działania systemu monitoringu.

- Lechia-Operator zwrócił się do nas z prośbą o wydłużenie terminu wydania opinii, gdyż sam stwierdził, że system nie działa tak, jak powinien - wyjaśnia Aleksandra Siewiert, rzecznik gdańskiej policji. - Zgodziliśmy się poczekać do piątku. Wtedy znowu pojawimy się na stadionie i sprawdzimy, czy wszystkie nasze zastrzeżenia zostały usunięte.

Z kolei w czwartek na arenie pojawi się komisja licencyjna Polskiego Związku Piłki Nożnej, która podejmie decyzję o dopuszczeniu stadionu do rozgrywek ekstraklasy. Bez licencji pozytywna opinia policji nie będzie miała znaczenia. Na pewno zaś pierwszych dwóch meczów Lechii na PGE Arenie nie obejrzą kibice gości.

- Lechia zwróciła się z prośbą o możliwość rozegrania meczów z Cracovią i ŁKS Łódź bez udziału kibiców przyjezdnych, ze względu na trwające prace przy sektorze gości, na co komisja bezpieczeństwa wyraziła zgodę. Oczywiście wejdzie ona w życie pod warunkiem uzyskania przez klub licencji na grę na PGE Arenie - wyjaśnia Agnieszka Olejkowska, rzecznik PZPN.

Jak udało nam się ustalić, również w piątek nastąpić ma oficjalne przekazanie obiektu operatorowi, czyli spółce Lechia-Operator.

Wszystkie procedury związane z wydawaniem opinii przez policję, jak i licencji przez PZPN, nie mają wpływu na dzień otwarty stadionu, który odbędzie się już w sobotę. Urzędnicy liczą, że od godz. 10 do 18 arenę odwiedzi nawet 70 tys. osób. Będzie to pierwsza impreza na oddanym do użytku 18 lipca obiekcie.

Dyskutuj z ludźmi, a nie z nickami - odwiedź profil Trójmiasto.Sport.pl na Facebooku »