Meksykański mistrz świata w Ultramanie jest zakochany w Polsce. "Chcę reprezentować wasz kraj!"

Mieszka w Katowicach. Pochodzi z Meksyku. Ma 33 lata i żonę Polkę. 28 listopada został Mistrzem Świata w Ultratriathlonie, najtrudniejszych triathlonowych zawodach. Poznajcie Inaki de la Parra.

Damian Bąbol: Jakie to uczucie być mistrzem świata w najbardziej morderczej konkurencji triathlonowej?

Inaki de la Parra: To coś wspaniałego. Jestem szczęśliwy, że osiągnąłem sukces, na który pracowałem od czterech lat. Czuję się wspaniale, to dla mnie wielka sprawa, ale nic więcej. Przede mną kolejne wyzwania, dużo pracy, aby wciąż iść naprzód i ciągle się uczyć tej pięknej dyscypliny, jaką jest triathlon.

Jak długo trenujesz?

- Zacząłem uprawiać triathlon, jako amator w 2008 r. Zawodowym sportowcem stałem się trzy lata później i całe przygotowania poświęciłem, żeby zdobyć mistrzostwo świata w Ultramanie. Owszem, czasami startowałem w zawodach z cyklu 70.3 Ironman, ale nigdy nie zapominałem o moim najważniejszym celu.

Meksykański mistrz świata w Ultramanie jest zakochany w PolsceMeksykański mistrz świata w Ultramanie jest zakochany w Polsce www.facebook.com/inaki.thebull/ www.facebook.com/inaki.thebull/

Co najbardziej zapamiętałeś z mistrzostw świata na Hawajach?

- Start i metę. Wszystko co działo się pomiędzy, to jakieś przebłyski w głowie. Czuję się trochę jak po przejażdżce na roller coasterze.

Na pewno miałeś kryzysy na trasie.

- Oj, tak. Było sporo trudnych momentów. Nawet nie jestem w stanie powiedzieć ile razy zderzałem się z tzw. ścianą. Zarówno fizyczną i psychiczną. Cały czas sobie wmawiałem, że nie mogę się poddać, tylko cisnąć dalej, ile fabryka dała. Dodatkowym utrudnieniem był zmieniający się klimat na wyspie.

Do mistrzostw świata w Ultramanie przygotowywałeś się w Polsce?

- W 2016 r. trenowałam głównie w Polsce. Wybrałem się również na dwumiesięczny obóz treningowy w góry do Meksyku. Miesiąc przed startem trenowałem w Konie na Hawajach, żeby przyzwyczaić organizm do zmiany czasu.

Jak wygląda twój trening?

- Średnio na treningach spędzam 25 godzin. W najmniej pracowitym okresie na zajęcia przeznaczam 14 godzin, a kiedy trzeba dokręcić śrubę i ostro zasuwać, to potrafię nawet ćwiczyć blisko 40 godzin. Pływanie, jazda na rowerze i bieganie zajmuje mi 80 proc. planu treningowego. Reszta to ćwiczenia aerobowe.

Meksykański mistrz świata w Ultramanie jest zakochany w PolsceMeksykański mistrz świata w Ultramanie jest zakochany w Polsce www.facebook.com/inaki.thebull/ www.facebook.com/inaki.thebull/

Czy startowałeś już w zawodach w Polsce?

- Raz. Rok temu treningowo uczestniczyłem w ubiegłorocznych zawodach Ironman 70.3 w Gdyni. W tym roku planuję wystartować jeszcze raz, ale już na poważnie chcę się pościgać. W Gdyni chcę reprezentować Polskę w kategorii PRO.

Dlaczego mieszkasz w Polsce?

- Moja żona Kasia pochodzi z Katowic. Córeczka Lena też przyszła na świat w Polsce. Z kolei Tomek, nasz syn, i ja urodziliśmy się w Meksyku. W Polsce czujemy się jednak najlepiej. Kocham ten kraj, ludzi, kulturę i wysoką jakość życia tutaj. To idealne miejsce dla mojej codziennej pracy, uprawiania triathlonu, nawet podczas hardkorowych mrozów (śmiech).

Jak poznałeś swoją żonę?

- Poznaliśmy się w Barcelonie w 2005 r. Przez dwa lata utrzymywaliśmy związek na odległość. Potem Kasia przyleciała do mnie do Meksyku. W 2009 r. przeprowadziliśmy się na rok do Krakowa, tam się też pobraliśmy. Później znowu wróciliśmy do Meksyku, pojawił się Tomek. W 2015 r. przyjechaliśmy do Polski i w Katowicach urodziła się Lena. Po tych wszystkich przeprowadzkach, ciągłych wędrówkach, zdecydowaliśmy się rok temu w końcu na stałe przenieść do Polski. To była świetna decyzja.

Czym się zajmujesz oprócz sportu?

-  Jestem współzałożycielem firmy Way2Champ Endurance Coaching. Specjalizujemy się w spersonalizowanych planach treningowych dla kolarzy i triathlonistów z Polski i innych krajów. Arek Kogut, mój wspólnik, wymyślił ten projekt kilka lat temu, a od ubiegłego roku pracujemy razem. Działamy również m.in. w Meksyku, Peru, USA, Izraelu, Łotwie. Więcej informacji na stronie www.Way2Champ.com

Rozmawiał Damian Bąbol