Justyna Kowalczyk: Widzę przed sobą sporo szczytów

PRZEGLĄD PRASY. Justyna Kowalczyk zapewniła sobie w ostatni weekend w Drammen zwycięstwo w klasyfikacji Pucharu Świata. Teraz czeka ją jednak najważniejsza impreza sezonu - mistrzostwa świata w Oslo. - Najlepsze miejsce jakie tam zajęłam to czwarte. Chciałabym to zmienić - mówi w rozmowie z ?Przeglądem Sportowym biegaczka.

Występu w Drammen polska zawodniczka nie może zaliczyć do udanych. W niedzielę, w ćwierćfinale sprintu, Kowalczyk pechowo złamała kijek i skończyła rywalizację na odległej 28. pozycji. Na osłodę pozostał jej jednak fakt, że już po tych zawodach zapewniła sobie zwycięstwo w Pucharze Świata, w błyskawicznym tempie.

- Szybko to wszystko poszło. Jeszcze nigdy nie udało mi się przypieczętować czegokolwiek przed imprezą główną. Oczywiście w tym roku mistrzostwa są później niż igrzyska w poprzednim sezonie, ale przecież wtedy też miałam dużą przewagę, a jednak nie dawała mi ona pewnego triumfu - cieszy się Kowalczyk.

Najważniejsza impreza sezonu zimowego rozpocznie się już w środę w Oslo. Jak dotychczas norweskie miasto nie było dla Polki zbyt szczęśliwe. W czasie swojej kariery nigdy nie udało się jej tam stanąć choćby na najniższym stopniu podium.

- Chciałabym to zmienić. Tak sobie myślę, że można spojrzeć na kariery wszystkich zawodniczek i żadna nie przeszła takiej historii jak ja. Zaczynałam od jednej pary nart i przed ostatnich miejsc w Pucharze Świata. Piliśmy wodę z sokiem, bo na nic nie było pieniędzy - wspomina Kowalczyk.

Mimo licznych sukcesów w ostatnich latach Polka nie chce zgodzić się ze stwierdzeniem, że jest już spełnionym sportowcem. - To nie tak...Ujmę to w ten sposób - jeżeli coś by się stało w moim życiu - na przykład przydarzyła groźna kontuzja - co sprawiłoby, że muszę skończyć z nartami, to odejdę jako osoba zadowolona z siebie i z wyników, które osiągnęłam. Ale dopóki biegam i poświęcam temu wszystko w swoim życiu, dopóki mam świetnego trenera i taką samą drużynę, to widzę przed sobą sporo szczytów, które można zdobyć. Mam w sobie dużo motywacji i chęci - mówi gazecie Kowalczyk, która nie chce składać żadnych konkretnych deklaracji. - Jeśli dam z siebie wszystko, będę się cieszyć.

Przeczytaj która z zawodniczek będzie najgroźniejsza dla Kowalczyk ?

Więcej o: