Biegi narciarskie. Justynę Kowalczyk zatrzymał papier ścierny

Jak donosi Eurosport.pl, to nie reklamówka spowodowała spadek Justyny Kowalczyk z pierwszego miejsca w sobotnim biegu łączonym 2 x 5 kilometrów. Do narty naszej mistrzyni przyczepił się papier ścierny, używany przez serwismenów do szlifowania nart

Papier ścierny znalazł się na torze, po którym biegła Justyna Kowalczyk. Natychmiast przykleił się do nasmarowanej narty i spowolnił naszą zawodniczkę. Polka musiała się zatrzymać, by odczepić papier, przez co straciła sporo sekund. W konsekwencji Kowalczyk spadła aż na 23. miejsce.

- Papier skleił się z nartą i ciężko było go oderwać. Dlatego Justyna łapała wszystkie inne śmiecie, które były na trasie. Nie sposób było tego oderwać. Kawałek papieru był nawet na tej narcie po zakończeniu biegu - powiedział portalowi Eurosport.pl serwismen Polki Rafał Węgrzyn.

- Przy trasie byli turyści, mogło nawiać ten kawałek papieru na trasę. Nikt by nie wrzucił tego specjalnie, przecież mogło trafić na kogoś innego niż na Justynę - dodał Węgrzyn. - Przypadek, totalny przypadek, takie jest moje zdanie. Ale nie ma co płakać, w tym sezonie i tak wygraliśmy wszystko, co mieliśmy wygrać - zakończył serwismen.

Kowalczyk dwunasta w Falun

Justyna Kowalczyk zajęła w szwedzkim Falun dwunaste miejsce w narciarskim biegu łączonym 2x5 km zaliczanym do punktacji Pucharu Świata. Na podium stanęły Norweżki. Wygrała Marit Bjoergen przed Kristin Stoermer Steirą i Therese Johaug.

Miała jednak pecha. Na pierwszym pomiarze czasu (2,5 km) znajdowała się na czele stawki. Potem do jej narty przykleił się papier, który zadziałała jak hamulec. Biegaczka spadła do trzeciej dziesiątki i musiała rozpocząć mozolny marsz w stronę czołówki.

W niedzielę podopieczna Aleksandra Wierietielnego ruszy na trasę biegu na 10 km na dochodzenie z prawie minutową stratą do Bjoergen. Relacja na żywo na Sport.pl od godziny 13:15

Więcej o Justynie Kowalczyk - czytaj na Sport.pl ?

Więcej o: