Tour de Ski. Kowalczyk zdeklasowała rywalki w biegu na 3 km w Toblach

Justyna Kowalczyk z ogromną przewagą wygrała piąty etap Tour de Ski. Bieg na 3 km stylem klasycznym w Toblach Polka zakończyła z przewagą 16,5 sekundy nad drugą Finką Kristą Lahtenmaaki i umocniła się na pozycji liderki całego cyklu. Nad wiceliderką Charlottą Kallą ma już minutę i trzy sekundy przewagi. - Biegłam dziś perfekcyjnie - przyznała Kowalczyk

Dziś skacze jeszcze Stoch i spółka. Śledź relację od 13.45 w aplikacji Sport.pl Live na smartfony

W czwartek Kowalczyk wygrała bieg na 15 km stylem dowolnym i utrzymała prowadzenie w TdS, ale straciła część przewagi nad rywalkami. Wiceliderką została Charlotte Kalla, odrobiła też Therese Johaug. Po wszystkich bonifikatach sekundowych Kowalczyk miała 23,4 przewagi nad Szwedką i 28,7 nad Norweżką.

Po tym biegu rywalki Kowalczyk uwierzyły, że mogą jej sprzątnąć sprzed nosa czwarte z rzędu zwycięstwo w całym cyklu. Ale w piątek Polka pokazała, że będzie to zadanie praktycznie niewykonalne. W biegu na 3 km, jej ulubioną, techniką klasyczną, Kowalczyk dała pokaz swojej siły.

Na pierwszym pomiarze czasu Polka miała aż 15,8 sek przewagi nad drugą Astrid Jacobsen. Johaug miała czwarty czas, a Kalla siódmy. Obie miały blisko 20 sekund straty do Polki po 2,5 km.

Na mecie okazało się, że ta przewaga jeszcze wzrosła. Czas Polki - 10:08,1 - był o 16,5 sekundy lepszy od drugiej Kristy Lahtenmaaki i 17,1 sek od trzeciej Jacobsen. Kalla zakończyła zawody na 9. pozycji (strata 25,3), a Johaug była 6. (strata 22,2). To deklasacja.

W klasyfikacji generalnej TdS Polka ma już minutę i 3 sekundy przewagi nad Kallą i minutę i pięć sekund nad Johaug.

- Biegłam dziś perfekcyjnie, narty dobrze jechały, ja się dobrze czułam, choć warunki nie były łatwe do przygotowania nart - powiedziała na mecie szczęśliwa Kowalczyk.

Paulina Maciuszek zajęła 32. miejsce ze stratą 45,6 s, a Kornelia Kubińska 36. z czasem gorszym o 49,7 s od Kowalczyk.

Kolejny, przedostatni już start w Tour de Ski w sobotę. Będzie to bieg na 10 km techniką klasyczną ze startu wspólnego w Val di Fiemme. Na trasie będą dwa lotne finisze, na których będzie można "zarobić" w sumie 30 sekund. Na każdym z nich najlepsza zawodniczka otrzyma 15 sekund bonifikaty, druga - 12 s, trzecia - 10, czwarta - 8, piąta 6 sekund itd. W ubiegłym roku Kowalczyk na obu lotnych premiach meldowała się przed Marit Bjoergen, zyskując w ten sposób nad swoją wielką rywalką 6 sekund. Pięć kolejnych dorzuciła na mecie etapu, bo za zwycięstwo otrzymała 15-sekundowy bonus, a Bjoergen za drugiej miejsce - 10 sekundowy (na finiszu nagradzana jest jeszcze tylko zawodniczka, która zajmie trzecią pozycję; ona dostaje 5 sekund).

Relacja z sobotniego biegu na żywo od godz. 12.30 w Sport.pl.

Terminarz Tour de Ski

Klasyfikacja Tour de Ski po 5 z 7 etapów

Klasyfikacja generalna PŚ

Czy po tym zwycięstwie Tour de Ski już jest rozstrzygnięte?
Więcej o: