WTA Finals. Radwańska: Nie wykorzystałam swoich szans

- W drugim secie zaczęłam grać wolniej, potem było już za późno na powrót - mówiła Agnieszka Radwańska po porażce 6:4, 3:6, 4:6 z Marią Szarapową w swoim pierwszym meczu w WTA Finals.

Dla Szarapowej był to powrót na kort po kontuzjach nogi i przedramienia. - To mój pierwszy cały mecz od lipca, więc to dla mnie duża rzecz - mówiła. - Nie grałam swojego najlepszego tenisa, ale wygrałam i to się liczy, szczególnie przeciwko tak trudnej rywalce jak Radwańska. Nasze mecze na tym turnieju są zawsze wyrównane - dodała.

Radwańska wygrała pierwszego seta, ale w kolejnych pozwoliła się rozkręcić rywalce. - Nie wykorzystałam swoich szans. W drugim secie zaczęłam grać wolniej, potem było już za późno na powrót. Choć oczywiście, w trzecim secie mogłam doprowadzić do stanu 5:5 - mówiła smutna Polka, która prawie odrobiła straty w trzeciej partii dochodząc od stanu 2:5 do 4:5 i prowadziła 40:15 przy serwisie rywalki. - W meczach takich jak ten, kiedy nie wykorzystujesz swoich szans, to nie musi być koniec - przyznała.

Tenisistki w Moskwie, Luksemburgu i... już na wakacjach [ZDJĘCIA]

Zobacz wideo
Czy Agnieszka Radwańska wyjdzie z grupy podczas WTA Finals?
Więcej o: