Tenis. W Pekinie Radwańska wciąż niepokonana

Polka awansowała do III rundy turnieju WTA w Pekinie po zwycięstwie 6:1, 6:4 nad Chinką Jie Zheng. To siódmy wygrany przez nią pojedynek z rzędu.

Bez adminów. Najmocniejsze poglądy na Facebook.com/Sportpl ?

 

W poprzednim tygodniu Agnieszka Radwańska triumfowała w Tokio, gdzie zdobyła najważniejszy tytuł w karierze. W Japonii pula nagród wynosiła 2 mln dol., w Pekinie w kasie jest jeszcze więcej - aż 4,5 mln dol.

Dla rozstawionej z nr. 11 Polki spotkanie z Zheng było pierwszym w turnieju, bo w I rundzie miała wolny los. Chinka w rankingu WTA zajmuje 72. lokatę, ale to efekt kontuzji nadgarstka, która wyeliminowała ją ze startów na pół roku. Przed urazem regularnie utrzymywała się w czołowej dwudziestce, zagrała w półfinałach Wimbledonu i Australian Open, zwyciężyła w dwóch deblowych Szlemach.

Na korcie w Pekinie mimo silnego wsparcia kilku tysięcy fanów nie umiała jednak zrobić Radwańskiej krzywdy. Pierwszego seta Polka wygrała łatwo, w drugim walki było więcej, ale Zheng popełniała za dużo błędów. Szczelna defensywa znów okazała się kluczem do zwycięstwa 22-letniej Polki, choć pomógł też serwis - mocny, pewny, często otwierający drogę do punktów.

W III rundzie Radwańska niespodziewanie zmierzy się z Sofią Arvidsson. Szwedka (WTA 85) pokonała w II rundzie triumfatorkę Wimbledonu Petrę Kvitovą. W Pekinie zwyciężczynie tegorocznych Szlemów popadły zresztą w zbiorową słabość - przegrały także Na Li (Roland Garros) i Samantha Stosur (US Open), a Kim Clijsters (Australian Open) już wcześniej zakończyła sezon z powodu kontuzji.

Arvidsson, której tylko raz w życiu udało się przebrnąć przez III rundę w Wielkim Szlemie, nie powinna raczej być dla Radwańskiej trudną rywalką. Nigdy się jeszcze nie mierzyły, ale jeśli ktoś ma dziś kogoś zaskoczyć, to raczej grająca wyjątkowo nieszablonowo Polka Szwedkę. Dalej w drabince też dzieją się rzeczy dziwne, bo czwarta na liście WTA Wiera Zwonariewa nadzwyczaj szybko padła w Pekinie pod ciosami Any Ivanović (6:2, 6:1). Serbka próbująca odbudować formę, która w 2008 r. dała jej tytuł w Roland Garros, tym razem zniszczyła Rosjankę mocnym forhendem i w ćwierćfinale czeka na Radwańską. Ona bać się jednak znów nie musi - trzy ostatnie pojedynki z Ivanović wygrała.

Jest o co walczyć, bo Agnieszka nie traci szans wyjazdu na kończący sezon Masters w Stambule, gdzie osiem najlepszych tenisistek zagra od 24 października o 4,9 mln dol. W rankingu WTA Race zajmuje 10. lokatę, co na razie daje jej prawo występu w Turcji w roli rezerwowej.

 

Nowe stroje Agnieszki Radwańskiej. Dorównują najlepszym? [ZDJĘCIA]

Więcej o: