Boks. Rozalski: Gdyby Adamek mnie posłuchał, to byłby milionerem

PRZEGLĄD PRASY. Promotor Tomasza Adamka Ziggy Rozalski mówi w wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego", że Tomasz Adamek zbyt późno zdecydował się na wyjazd do USA. - Gdyby Tomek słuchał mnie wcześniej miałby mnóstwo pieniędzy - powiedział Rozalski. Dodał on jednak, że Adamek ma szansę na ustanowienie rekordu wygranych walk, który będzie ciężki do pobicia.

Promotor Adamka jest zdania, że polski bokser jest obecnie trzecim zawodnikiem w Stanach Zjednoczonych za Floydem Mayweatherem jr i Mannym Pacquiao. - Tomka jeszcze sporo od nich dzieli, ale przecież Adamek w USA na stałe mieszka dopiero od dwóch lat - przypomniał Rozalski, który zaznacza jednak, że polski bokser ma na swoich walkach coraz większą publiczność.

- Na walce z Cunninghamem było z sześć tysięcy, na Estradę przyszło już dwa razy więcej, a teraz bilety kupi piętnaście, albo szesnaście tysięcy ludzi! Jest dobrze naprawdę. A gdyby Tomek słuchał mnie wcześniej, byłoby jeszcze lepiej - zaznacza agent "Górala".

Rozalski jest zdania, że Adamek powinien znacznie wcześniej przeprowadzić się na stałe za ocean: - Dzisiaj po pięciu latach w metropolii nowojorskiej, miałby mnóstwo pieniędzy i mógłby powoli kończyć karierę, będąc tak popularnym człowiekiem jak Gatti albo Gołota - powiedział promotor.

Mimo to Rozalski nie ma wątpliwości, że Adamek może jeszcze zrobić w USA spektakularną karierię: - Jeśli zdobędzie pas mistrza świata wagi ciężkiej, to ustanowi rekord bardzo trudny do pobicia przez kogokolwiek - przepowiada agent, którego zdaniem Polak dokona tego w dwa lata.

Adamek kontra gigant - 2 metry i 120 kilo ?

Więcej o: