Boks. Mormeck: Walka z Adamkiem to mój cel

Jean Marc Mormeck (35-4, 22 KO), kroczy podobną drogą jak najlepszy polski pięściarz, Tomasz Adamek (41-1, 27 KO). W swoim drugim pojedynku w wadze ciężkiej, Francuz pokonał niespodziewanie dwukrotnego pretendenta do tytułu mistrza świata, Fresa Oquendo (32-6, 21 KO). Były mistrz wagi junior ciężkiej, za cel numer jeden stawia sobie pojedynek z naszym "Góralem". Zapraszamy na wywiad z Francuzem, który w swoim rekordzie ma miedzy innymi walkę z obecnym mistrzem świata wagi królewskiej Davidem Haye'em (24-1, 22 KO). Mimo, że przegrał walkę z Brytyjczykiem, miał go na deskach.

- Wygrałeś swoją drugą walkę w wadze ciężkiej. Czy czujesz się w niej obecnie lepiej niż w wadze cruiser?

JMM: Czuję się coraz lepiej w wadze cięzkiej. Kiedy byłem cruiserem, czułem się świetnie ponieważ była to moja kateogria. Obecnie staję się coraz lepszy w wadze ciężkiej.

- Jak myślisz, ilu walk będziesz potrzebował, aby dobrze przygotować się do walki mistrzowskiej w wadze ciężkiej?

JMM: Ilu walk? Nie wiem. Obecnie moim głównym celem jest walczyć z najlepszmi, takimi jak Tomasz Adamek. Jeśli go pokonam, będę mógł walczyć o mistrzostwo.

- Czy masz jakieś sprecyzowane plany na najbliższą przyszłość?

JMM: Tak jak mówiłem, chciałbym mieć możliwość walki z Tomaszem Adamkiem. Jest Europejczykiem, podobnie jak ja, więc walka byłaby świetna. Mieliśmy podobnych rywali w wadze junior ciężkiej. Byłoby świetnie spotkać się z nim w ringu.

- Czy rozmawiałeś już z Adamkiem na temat ewentualnej walki?

JMM: Osobiście nie. Jednak mój prawnik próbuje rozmawiać na ten temat z prawnikiem Adamka. Czekam na pozytywną odpowiedź. Oczekuję tej walki jeszcze w tym roku.

- Ostatnio walczysz we Francji. Czy myślisz o powrocie do Stanów Zjednoczonych?

JMM: Większość z moich tytułów zdobyłem walcząc w USA, tam również stoczyłem walkę unifikacyjną. Jestem gotów, aby wrócić do Stanów.

- Podczas twojej przegranej walki z Haye'm, rywal wylądował na deskach. Myślisz o rewanżu?

JMM: David Haye jest moim celem numer dwa, zaraz po Adamku.

- Co sądzisz o obecnej sytuacji w wadze ciężkiej? Kto jest jej królem, kto może tego króla pokonać?

JMM: Najlepszymi ciężkimi są obecni mistrzowie: bracia Kliczkowie, David Haye, a zaraz za nimi - Adamek. Kiedy zmierzę się z Adamkiem, dowiemy się, który z nas będzie przyszłym mistrzem.

- Wiele mówiło się o twoim ewentualnym pojedynku z Fabrice'm Tiozzo. Czy jest on ciągle prawdopodobny?

JMM: Nie chcę rozmawiać o tym, co było, a wyłącznie o przyszłości.

- Co sądzisz na temat przyszłości w wadze ciężkiej Alberta Sosnowskiego?

Myślę, że może zostać ponownie mistrzem Europy. Wielu pięściarzy przegrywało z Kliczko. Sosnowski przegrał tę walkę, ale z pewnością wróci do dużych pojedynków, bo jest dobrym zawodnikiem. Gala w Gelsenkirchen, to było wielkie wydarzenie, które rzadko dzieje się w Europie. Zazwyczaj tego typu walki mają miejsce w USA.

Wszystko o boksie - czytaj na Bokser.org ?

Więcej o: