Franciszek Smuda już wie, jak dziś zagrać z CSKA Moskwa

Na boisku w Moskwie znajdzie się miejsce i dla Hernana Rengifo, i dla Roberta Lewandowskiego - tak wynika z wypowiedzi trenera Lecha Poznań Franciszka Smudy.

Lechici wczoraj wieczorem czasu moskiewskiego trenowali na Łużnikach. Jakie wnioski wynikają z tych zajęć? - Lech zagra takim samym ustawieniem jak w niedawnym meczu z Cracovią - zapewnia trener Franciszek Smuda. - Jedyna rozterka, to czy wystawić w pierwszej jedenastce Tomasza Bandrowskiego, czy Sławomira Peszkę.

- Peszko byłby chyba lepszy na tego Żirkowa - zastanawia się Smuda. - Z kolei Bandrowski ma czasem zbyt wiele niecelnych podań. A na tej nawierzchni - dotyka sztucznej trawy stadionu na Łużnikach - takie niecelne podania to śmiertelne zagrożenie dla Lecha.

Lech będzie miał postawiony jasny cel - żadnych górnych i długich podań. Ma grać tylko krótko i po trawie, na której piłka dostaje ostrego poślizgu. - Ale zasuwa! - mówią piłkarze, a Smuda dodaje: - Jak się da po niej dobrą "pasówkę", to idzie piła jak torpeda.

Trawa jest podobna do tej, na której Lech trenował w Poznaniu na boisku koło Cytadeli, ale nieco krótsza. - Ciut inna posypka, ale podobna - mówi Smuda. - Gra się tu tak jak na hali, a my to mamy opanowane - zapewnia.

Ivan Turina, chorwacki bramkarz Lecha: - Ta trawa nie przypomina aż tak bardzo tej, na której trenowaliśmy w Poznaniu. Jest dla mnie bardzo niebezpieczna, bo każda piłka puszczona kozłem sprawia kłopot. To w końcu tylko plastik, nie roślina. Poradzę sobie jednak.

Trening piłkarzy "Kolejorza" opóźnił się o półtorej godziny. Powodem były korki. Autobus z piłkarzami Lecha przedzierał się przez nie w drodze z lotniska do hotelu. Poznaniacy później niż planowali zjedli obiad, później wyjechali na trening, wreszcie później wyszli na murawę Łużnik.

Przed treningiem rosyjscy dziennikarze pytali lechitów o mecz.

- Co pan pamięta z meczu Lecha z Terekiem Grozny cztery lata temu? - pytali Smudę.

- Nic. Nie było mnie wtedy w klubie - odrzekł.

- A czy w Polsce można oglądać ligę rosyjską?

- Tak, jest pokazywana.

- A czy kibice Lecha faktycznie są takimi bandytami, jak się u nas mówi? Czy mogą być niebezpieczni?

- Nie, to najlepsi kibice świata.

Pod nieobecność kontuzjowanego Rafała Murawskiego, spośród piłkarzy największe zainteresowanie budził Robert Lewandowski. Wypytywali Smudę i polskich dziennikarzy, czy zagra, czy odejdzie z Lecha do zachodniego klubu. Wreszcie - ile jest wart.