WTA Birmingham. Urszula Radwańska lepsza od Lisicki

Urszula Radwańska (WTA 63) pokonała Sabine Lisicki (WTA 15) 6:3, 6:4 w II rundzie turnieju WTA w Birmingham. Niemka to półfinalistka Wimbledonu z 2011 roku.

Turniej w Birmingham (z pulą nagród 220 tys. dolarów) jest jednym z niewielu, na których tenisistki mogą pograć na trawie przed zbliżającym się wielkoszlemowym Wimbledonem (25 czerwca - 8 lipca). Lisicki, obecnie piętnasta rakieta świata, była tu rozstawiona z numerem dwa. W pierwszej rundzie miała wolny los, w drugiej łatwo uległa Radwańskiej.

W pierwszym secie Polka dwukrotnie wygrywała gema przy serwisie rywalki wykorzystując słabe drugie podanie Niemki. Sama tylko raz straciła serwis, wygrywając seta 6:3. W drugiej partii szybko wyszła na prowadzenie 2:0 i kontrolowała spotkanie już do końca.

Dobra passa Radwańskiej trwa

Dla Radwańskiej wygrana z Lisicki była już siódmą z rzędu na trawie. W ubiegłym tygodniu Polka wygrała bowiem turniej ITF w Nottingham.

Awans do trzeciej rundy w Birmingham zapewnił Radwańskiej co najmniej 2600 dolarów i 30 punktów do rankingu WTA. W kolejnym meczu rywalką Polki będzie Amerykanka Irina Falconi (WTA 86). W ewentualnym ćwierćfinale na drodze krakowianki stanie inna Amerykanka Melanie Oudin (WTA 208) lub Rosjanka Jelena Wiesnina (WTA 82). Z kolejną rozstawioną zawodniczk ą Radwańska może zagrać dopiero w półfinale.

We wtorek w pierwszej rundzie Radwańska pokonała grającą z dziką kartą Brytyjkę Samanthę Murray 6:4.6:4. W turnieju brał też udział deble Klaudia Jans-Ignacik, Alicja Rosolska, ale Polki odpadły już w pierwszej rundzie z Yung-Jan Chan i Hao-Ching Chan z Tajwanu 2:6, 4:6.

Co się dzieje z Lisicki?

22-letnia Lisicki miała świetny zeszły rok, gdy doszła między innymi do półfinału Wimbledonu notując skok ze 179. na 15. pozycję na świecie. Doszła nawet do 12. miejsca, ale ostatnio zanotowała serię słabszych występów. Na początku kwietnia w meczu z Sereną Williams w Charleston skręciła boleśnie kostkę. Po miesięcznej przerwie wróciła na korty, ale od tego czasu nie wygrała jeszcze meczu. Przegrała kolejno: w Rzymie z Mariną Eraković, w Strasbourgu z Pauline Parmentier, w Paryżu na kortach imienia Rolanda Garrosa z Bettanie Mattek-Sands i teraz w Birmingham z Radwańską. Czy zdąży odnaleźć formę przed Wimbledonem?

Pechowa kontuzja i rozpacz Lisicki

 

Sport.pl w mocno nieoficjalnej wersji... Polub nas na Facebooku ?

Więcej o: