US Open. Jerzy Janowicz: Jakby ktoś włożył mi nóż w plecy

- W sobotę na treningu doznałem urazu, brałem zastrzyki, akupunkturę, masaże, nic nie pomogło, nie mogłem się ruszać, serwować - powiedział po sensacyjnej porażce w pierwszej rundzie US Open Jerzy Janowicz.

Wyniki US Open: I runda mężczyzn ? I runda kobiet ?

We wtorek Janowicz, rozstawiony z numerem 14., przegrał z kwalifikantem Maximo Gonzalezem 4:6, 4:6, 2:6. Argentyńczyk jest 247. tenisistą rankingu ATP. Porażka Polaka jest ogromną sensacją, ale w trakcie meczu Janowiczowi odnowiła się kontuzja.

Dziennikarz Sport.pl Jakub Ciastoń relacjonował pomeczową konferencję prasową Janowicza na Twitterze ( @mastaar ):

- W sobotę na treningu doznałem urazu, brałem zastrzyki, akupunkturę, masaże, nic nie pomogło, nie mogłem się ruszać, serwować - powiedział tenisista. Przed meczem z Gonzalezem Polak miał "dwa najsilniejsze zastrzyki", ale nic nie dały.

Na pytanie, co czuł dziś na korcie, odparł: "Jakby ktoś włożył mi nóż w plecy".

Ciastoń napisał: Janowicz przyznał, że trener Tiilikainen, z którym rozmawiałem w sobotę, specjalnie zataił przede mną uraz. "Nie było się czym chwalić".

Na razie nie wiadomo dokładnie, co to za uraz. W środę Janowicz ma przejść badania. Nie wiadomo, czy Polak wystąpi w deblu.

O US Open prosto z Nowego Jorku twittuje @mastaar

Więcej o: