Tenis. Domański: Janowicz ma 10 proc. szans na pokonanie Tsongi

- Oglądałem Janowicza, bardzo mi się podobał, ale w starciu z Jo-Wilfriedem Tsongą daję mu tylko 10 proc. szans na zwycięstwo - mówi komentator Eurosportu Witold Domański przed meczem II rundy turnieju ATP w Rzymie. Mecz w środę od ok. 12. Relacja na żywo na Sport.pl.

W pierwszej rundzie turnieju ATP Masters 1000 w Rzymie Jerzy Janowicz pokonał Kolumbijczyka Santiago Giralda 7:5, 6:2. Niespełna 23-letni Janowicz z imprezy z pulą nagród 2,64 mln euro wyrzucił 78. zawodnika rankingu ATP. Giraldo dzielnie walczył tylko w pierwszym secie. Drugi był już popisem wyraźnie rozpędzającego się Polaka. W całym meczu 24. tenisista rankingu ATP zanotował dziewięć asów serwisowych. - Oglądałem ten mecz, Janowicz bardzo mi się podobał, ale w starciu z Tsongą daję mu tylko 10 proc. szans na zwycięstwo - mówi Witold Domański.

Komentator Eurosportu jest przekonany, że Francuz nie przestraszy się serwisowych bomb Polaka. - Byłoby dobrze, gdyby Janowicz zagrał z Tsongą na podobnym poziomie jak w pierwszej rundzie. Wtedy miałby może trochę większe szanse na zwycięstwo. Niestety, obecnie Polak ma problem z rozegraniem kilku równych meczów z rzędu. A Tsonga to bardzo regularny zawodnik, który ma wielkie doświadczenie w walce z najlepszymi. Tacy ludzie jak on albo jak Tomas Berdych, z którym Janowicz przegrał kilka dni temu w Madrycie, są niesamowicie ograni. To pozwala im grać z Polakiem z pełną świadomością, że są lepsi. Właśnie dlatego Tsonga wyjdzie na kort z przeświadczeniem, że na 90 proc. wygra - twierdzi Domański.

Doświadczony komentator nie zapomina oczywiście o popisach Janowicza z jesieni ubiegłego roku. Na przełomie października i listopada w Paryżu, w turnieju tej samej rangi, co trwająca właśnie impreza w Rzymie, łodzianin z kwalifikanta przemienił się w sensacyjnego finalistę, pokonując po drodze m.in. Andy'ego Murraya, Janko Tipsarevicia i Gillesa Simona. - Przypominam, że po paryskim turnieju nie byłem hurraoptymistą. Już wtedy mówiłem, że nie od razu Janowicz będzie kontynuował pogromy najlepszych, że nie będzie na zawołanie rozkładał takich mistrzów jak Murray. Na wszystko trzeba spojrzeć spokojnie. Nasz tenisista robi postępy, ale niedawno był chory i teraz się odbudowuje. Cieszmy się, że w Madrycie wygrał z Samem Querreyem [ATP 19. - red.], że teraz pokonał solidnego rywala, jakim jest Santiago Giraldo, i pokazał dobry tenis. Ale Tsonga to najwyższa półka, do której Janowicz teraz nie sięga. Żeby go pokonać, musiałby pokazać formę z Paryża, a moim zdaniem jeszcze jej nie prezentuje - tłumaczy Domański. - Na pewno Polak bardzo mocno się zmotywuje, na pewno będzie chciał pokonać kolejnego zawodnika z absolutnie światowej czołówki, ale na pewno będzie też miał kłopoty. Tsonga będzie spokojniejszy, nie tylko z racji doświadczenia, ale też dlatego, że bardzo dobrze gra na mączce. Kiedy wyczuje, że Janowicz ma problem, to jeszcze wzmocni swoją grę. Niestety, większych szans naszemu tenisiście nie daję - kończy Domański.

Relacje z najważniejszych zawodów w aplikacji Sport.pl Live na iOS i na Androida

Więcej o: