Tenis. Janowicz to kosmita

"Janowicz, z jakiej jesteś planety?" - pyta hiszpańska "Marca". "Gdy Małysz wylatywał w kosmos wtedy, na Turnieju Czterech Skoczni, przynajmniej wiedziałem wcześniej, jak wygląda. Janowicz to zjawa" - komentuje na Twitterze dziennikarz "Gazety Wyborczej" Rafał Stec. Polski tenisista po raz kolejny zachwycił świat, pokonując w półfinale paryskiego turnieju ATP Francuza Gillesa Simona. Relacja Z Czuba i na żywo z finału w niedzielę o 15.00 w Sport.pl.

W niedzielę, w finale imprezy z pulą nagród 2,43 mln euro, Janowicz zagra z Hiszpanem Davidem Ferrerem. Nikt nie ma wątpliwości, że piąty zawodnik globu musi obawiać się starcia z nową gwiazdą tenisa.

"Gilles Simon nie był w stanie przeciwstawić się mocy Janowicza. Polski gigant znów potwierdził talent, który pokazał w 2007 i 2008 roku, dochodząc do finałów juniorskiego US Open i Rolanda Garrosa. W półfinale Polak zaserwował 12 asów, w całym turnieju ma ich aż 63. Ten chłopak jest naprawdę pewny siebie i stać go na wszystko" - pisze "Le Figaro".

Niespełna 22-letnim łodzianinem zachwyca się również największy francuski dziennik sportowy, "L'Equipe". "Atomowe serwisy Polaka sprawiły, że Simon był bezradny. Janowicz grał niemal perfekcyjnie i zasłużenie awansował do swego pierwszego w karierze finału ważnego turnieju" - czytamy w internetowym serwisie gazety.

Sukcesy Janowicza zauważają dziennikarze z całego świata. "Janowicz przechodzi nieprawdopodobną drogę. Dotarł do finału, pokonując aż pięciu tenisistów z Top 20 rankingu ATP" - podkreślają Amerykanie z ESPN.

Jeszcze dalej idzie "Marca". "W tydzień stał się gwiazdą. Janowicz, z jakiej jesteś planety?" - pytają Hiszpanie.

W podobnym tonie na Twitterze o objawieniu polskiego sportu pisze Rafał Stec. "Gdy Małysz wylatywał w kosmos wtedy, na Turnieju Czterech Skoczni, przynajmniej wiedziałem wcześniej, jak wygląda. Janowicz to zjawa" - zauważa dziennikarz "Gazety Wyborczej". Z kolei inny z dziennikarzy "GW", tenisowy ekspert Jakub Ciastoń, cieszy się, że tę dyscyplinę sportu w polskim wydaniu promuje już nie tylko Agnieszka Radwańska. "Niezłą mamy parę - Radwańska, Janowicz. Woda i ogień, defensywa i atak, pokerowa twarz i zaciśnięta pięść" - podsumowuje Ciastoń.

Na Twitterze Janowicza chwali również Andrea Anastasi, a więc trener reprezentacji Polski siatkarzy, a prywatnie wielki fan tenisa. Włoch odsyła do materiału, jaki "Jerzykowi" poświęciła "La Gazzetta dello Sport".

"Sen Janowicza trwa. Do niedawna znali go tylko widzowie challengerów, teraz pokonał m.in. Andy'ego Murraya, Janko Tipsarevicia i Gillesa Simona i ma wielką szansę na wygranie pierwszego dużego turnieju w karierze" - piszą dziennikarze największego w Italii sportowego dziennika i nazywają naszego tenisistę "gwiazdą Paryża".

Tę gwiazdę zauważają nawet redakcje na co dzień nie zajmujące się sportem. "Janowicz w finale ATP Masters w Paryżu!" - radośnie donosi na Twitterze Radio Maryja.

Ojciec Jerzego Janowicza: Jurek jest naładowany, ale zmęczony. Trochę go Simon zdenerwował (TVN24/x-news)

Więcej o: