ATP Masters w Paryżu. Kim jest Janko Tipsarević, kolejny rywal Janowicza

Zdobył Puchar Davisa, wygrał trzy turnieje ATP, a od roku zadomowił się w pierwszej dziesiątce singlowego rankingu. Ale ?Tipsar? w środowisku tenisowym znany jest także z tego, że rozkręci każdą imprezę jako didżej. Nie ma też w męskim tenisie drugiego gracza, który czytałby tak poważne książki - od Dostojewskiego po Schopenhauera. Relacja na żywo z meczu Janowicz - Tisparević po 15:30 w Sport.pl.

Ty też możesz zostać adminem profilu Sport.pl na Facebooku!

Tipsarević to dziś dziewiąta rakieta świata, najwyżej notowany w rankingu Serb po Novaku Djokoviciu. Tak jak większość swoich rodaków zaczynał grę w tenisa podczas wojny na Bałkanach, w wywiadach często wspomina treningi wśród spadających bomb i w słynnym już belgradzkim basenie ze spuszczoną wodą, który został zamieniony na korty.

Był obiecującym juniorem, w 2001 r. zdobył tytuł w Australian Open, długo wydawało się, że to on, a nie Djoković zawojuje szczyty rankingu. Ale przejście do dorosłego tenisa nie było łatwe. Na lata utknął gdzieś w okolicach 50 miejsca w rankingu. Przełomowym rokiem w jego karierze był sezon 2011, gdy przebił się do pierwszej dziesiątki, pokonując kilku czołowych zawodników, m.in. jako jeden z niewielu w tamtym roku - samego Djokovicia. Metamorfoza - jak sam mówi - to zasługa pracy nad przygotowaniem fizycznym, poprawy regularności uderzeń, ale też większej pewności siebie. I tak jak w przypadku Djokovicia, wielu ekspertów uważa, że uskrzydlił go triumf Serbów w 2010 r. w Pucharze Davisa.

W 2011 r. doszedł do pięciu finałów imprez ATP, wygrał dwie z nich - w Kuala Lumpur i Moskwie. W tym roku zagrał w trzech finałach, zwyciężył w Stuttgarcie. W Wielkim Szlemie dochodził najdalej do ćwierćfinałów - dwukrotnie na kortach US Open.

Tipsarević jest świetnym technikiem, słynie z tego, że doskonale umie rozpracowywać taktycznie rywali. Nie jest siłaczem, ale braki w tym względzie nadrabia chirurgiczną precyzją. Jego oburęczny bekhend jest jego najsilniejszą bronią. Być może pomagają mu okulary korekcyjne - często mylnie brane za przeciwsłoneczne - Tipsarević jest bowiem jednym z niewielu tenisistów grających na korcie w korekcyjnych szkłach.

Jest zafascynowany Japonią, zimą nie umie żyć bez snowboardu. Na imprezach często wciela się rolę didżeja w czym nie ma sobie równych w ATP Tour. Poza muzyką jego pasją są też książki, jest prawdopodobnie najbardziej oczytanym tenisistą w czołówce - Dostojewskiego przeczytał ponoć od deski do deski, a wśród ulubionych autorów wymienia też takie nazwiska jak Schopenhauer i Nietzsche. Na ciele ma wytatuowany cytat z "Idioty" Dostojewskiego, ale przekornie po japońsku.

Wszystko o meczu Janowicz - Tipsarević

Czy Jerzy Janowicz to największa tegoroczna sensacja w polskim sporcie?
Więcej o: