Turniej WTA w Dubaju. Radwańska wygrała z Lisicki i jest w półfinale

2 : 0
Relacja
Szczegóły
Komentarze
Tabela
Od?wie?
22
Mecz rozpoczął się od podania Lisicki i tylko pierwszy gem był naprawdę zacięty. Trwał ponad osiem minut, Niemka serwowała z prędkością 193 km/h, widzieliśmy akcje przy siatce i z głębi kortu. ale też dwa podwójne błędy serwisowe. Sześciokrotnie mieliśmy równowagę, Polka trzy razy miała szanse na breaka, ale ostatecznie całą partię asem zakończyła Niemka.

Później poszło już z górki. Radwańska wygrała kolejne trzy gemy, dość pechowo przegrała następny przy podaniu rywalki, ale właściwie w tym momencie mecz się skończył. Radwańska wygrała z dużym spokojem kolejne osiem gemów i wtedy doszło do niecodziennej sytuacji.

- Boli, naprawdę boli - mówiła po polsku przez łzy do swojej matki Lisicki. Najprawdopodobniej nie chodziło jej jednak o jakiś uraz - przez cały mecz nie sygnalizowała żadnej kontuzji, nie wzywała masażysty ani nie schodziła do szatni. - Nie chcę przegrać do zera, nie chcę - płakała Niemka, którą bolała chyba po prostu wysoka porażka.

Radwańska okazała się być litościwą i oddała rywalce pierwszego w tym meczu gema przy własnym podaniu, choć trzeba przyznać, że i Lisicki się sprężyła, trzykrotnie kapitalnie atakując przy siatce. To było już jednak wszystko, na co ją było stać w tym meczu i po następnym gemie okazało się już jasne, kto awansuje do półfinału. W nim Radwańska zmierzy się z Serbką Jeleną Janković, która wcześniej wyeliminowała Samanthę Stosur, wygrywając 6:4, 6:2.


Tak relacjonowaliśmy ten mecz na żywo:


6:1 Nie było już litości przy podaniu Niemki. Polka dość pewnie broniła się z głębi kortu i zakończyła mecz celnym minięciem przy siatce.


5:1 Radwańska chyba musiała coś usłyszeć i oddała rywalce pierwszego gema w tym secie. Choć trzeba przyznać, że Lisicki popisała się trzema kapitalnymi akcjami przy siatce.


"Nie chcę przegrać do zera, nie chcę" - mówiła po polsku do matki Lisicka. "Boli, naprawdę boli" - dodawała, mówiąc prawdopodobnie o kontuzjowanym stawie skokowym.


5:0 Czymś niesamowitym jest to, co się dzieje dziś z Lisicki! Niemka w dobrym stylu wygrała pierwsze dwie piłki, ale później oczywiście niewymuszony błąd gonił niewymuszony błąd i Polka jest już tylko o podanie od zwycięstwa.


4:0 Dopiero drugi raz w tym meczu mieliśmy równowagę przy podaniu Polki, ale po pierwsze, przy stanie 30:30, a po drugie, Niemka gra tak słabo, że później sama zepsuła dwie piłki.


3:0 Szósty gem z rzędu dla Radwańskiej. Mieliśmy w tym gemie kuriozalną sytuację - Lisicki dość łatwą piłkę z linii końcowej zagrała tak beznadziejnie, że ta... przeleciała pod siatką!


2:0 Skuteczność pierwszego podania Polki znacznie spadła, ale jakie to ma znaczenie, skoro Lisicki fatalnie returnuje i popełnia błąd za błędem. Radwańska przegrała w tym gemie tylko jedną piłkę, a w całym meczu raptem dwie.


1:0 I już mamy przełamanie! Lisicki fatalnie prezentuje się dziś na linii serwisowej, do tego zalicza cztery niewymuszone błędy i z taką grą właściwie nie ma czego szukać w tym meczu.


II set


6:2 Dopiero w swoim czwartym gemie serwisowym Polka popełniła błąd w podaniu. Mimo to zachowuje kapitalną skuteczność, wysoko powyżej 90%.


5;2 Polka drugi raz przełamuje rywalkę i jest już bardzo blisko wygrania trzeciego seta.


Lisicki ma duże problemy z serwisem i returnem, z kolei Polka kapitalnie prezentuje się dziś w tych elementach. Można by nawet powiedzieć, że zaskakująco łatwo jej to idzie.


4:2 Ciągle 100% celności pierwszego serwisu Polki! Partia wygrana do piętnastu, ostatnia piłka w sposób kuriozalny - Radwańska odgrywała spod końcowej linii "na kucaka" w sam środek, a Lisicki i tak ją przepuściła.


3:2 Dziwny to był gem. Radwańska prowadziła po pierwszej i trzeciej piłce, mimo to przegrała gema. Ostatnia piłka była już praktycznie wygrana, ale Polka źle oceniła siłę ostatniego zagrania rywalki i specjalnie puściła lecącą w kort piłkę.


3:1 Niesamowite! Radwańska ma jak dotąd 100% celności pierwszego podania. W tej partii przegrywała co prawda 0:15 i 15:30, ale mimo to dość pewnie wygrała gema, kończąc go zresztą po raz kolejny asem.


2:1 Teraz nawet 194 km/h przy podaniu Lisicki, mimo to Niemka nie wygrywa ani jednej piłki i Radwańska kończy partię ładnym atakującym wolejem.


1:1 Kapitalny gem serwisowy w wykonaniu Radwańskiej! Pięć piłek, as w pierwszej i ostatniej, Lisicki nie miała nic do powiedzenia.


0:1 Już w pierwszym gemie zobaczyliśmy wszystko to, co jest solą tenisa. Serwis Lisicki o prędkości 193 km/h, akcje przy siatce i z głębi kortu. ale też dwa podwójne błędy serwisowe. Sześciokrotnie mieliśmy równowagę, Polka trzy razy miała szanse na breaka, ale ostatecznie całą partię asem zakończyła Niemka.


Początek spotkania. Pierwsza podawać będzie Lisicki. Zwyciężczyni zagra z Jeleną Janković, która właśnie wyeliminowała Samanthę Stosur.


Polka pokonała w II rundzie Shahar Peer 7:5, 6:4. Spotkanie ze względów bezpieczeństwa rozgrywano na bocznym korcie, część trybun została zamknięta. Reprezentantka Izraela (WTA 40) w Zjednoczonych Emiratach Arabskich porusza się ze wzmożoną ochroną, kilka lat temu podczas jej meczów na kortach obecni byli snajperzy.

Rywalka Polki, Sabine Lisicki mieszka na Florydzie, trenuje w akademii Nicka Bolletteriego, rzadko mówi po polsku. Rok temu grała w półfinale Wimbledonu, w tym - w Australian Open przegrała dopiero w 1/8 finału z Marią Szarapową. Radwańską czeka trudny mecz, bo Lisicki ma czym atakować Polkę - mocne nogi, potężny serwis i forhend. Spotkały się dotąd raz - rok temu w Stanford w trzech setach zwyciężyła Niemka.


Informacje
WTA Dubaj - Ćwierćfinał singla
Czwartek 23.02.2012 godzina 13:00
Wyniki szczegółowe
1 S
2 S
Wynik
A.Radwańska
6
6
2
S.Lisicki
2
1
0
Nie znaleziono tabeli dla tego wydarzenia

Trwa wczytywanie...
Nie znaleziono terminarza dla tego wydarzenia