Ekstraklasa. Jacek Rutkowski, właściciel Lecha: W przyszłym sezonie budżet na poziomie 60 mln zł

PRZEGLĄD PRASY: Według Jacka Rutkowskiego, właściciela Lecha Poznań, mistrza Polski budżet klubu w przyszłym sezonie, bez kwot transferowych osiągnie pułap 60 mln złotych. - Jest jeszcze wiele niewiadomych. Nie mamy w ręku choćby kontraktu za korzystanie ze stadionu. Natomiast symulując jakieś wielkości, powinniśmy mieć wpływy na poziomie 55 - 60 mln. Podaję tylko realne kwoty - mówi. W dalszej części rozmowy z Przeglądem Sportowym, biznesmen zdradził klika szczegółów dotyczących transferu Lewandowskiego.
Więcej o Lechu Poznań w serwisie poświęconym tej drużynie »

Według Rutkowskiego obecnie na klubowej piłce nożnej nie da się zarobić pieniędzy. Jeśli prowadzi się klub, trzeba wprowadzić ostrą dyscyplinę finansową, zupełnie jak przy zarządzaniu firmą. - Nie można wydawać więcej niż się zarobi. To jest paranoja ligi angielskiej, hiszpańskiej, czy włoskiej. Taki Manchester United ,a 400 milionów euro wpływów, a 800 milionów długu. Normalnie taka firma już dawno by przestała istnieć. - podsumował przedsiębiorca.

Biznesmen ma nadzieję, że Michael Platini przeprowadzi do końca swoją ideę finansowego fair play. Jego zdaniem taka zmiana pozwoliłaby Lechowi Poznań znaleźć się w grupie solidnych, europejskich klubów. - Dzisiaj nie jesteśmy jeszcze nawet średnim klubem - powiedział

Fakt ten nie smuci jednak Rutkowskiego - Jesteśmy dopiero na początku budowania klubu piłkarskiego. Te kluby, na których się wzorujemy. budowano latami. Jeśli stworzymy odpowiednie podstawy, to potem działa się już nieco automatycznie - stwierdził właściciel Kolejorza. Celem klubu z Poznania na dziś, na arenie europejskiej piłki jest stałe zajmowanie miejsca w tabeli, które upoważnia klub do gry w pucharach europejskich. Występy w tych rozgrywkach generują pieniądze.

Jacek Rutkowski spodziewa się wzrostu wpływów z praw telewizyjnych. Na pytanie ilu procentowego wzrostu oczekuje powiedział, że to nie jest koncert życzeń. - Tak jak w każdym biznesie patrzy się na to co robią inni. Bundesliga dostaje 400 mln euro za sezon. - dodał. Zdaniem biznesmena, wpływy z praw do transmisji powinny osiągnąć ok. 50 mln euro.

Właściciel Lecha Poznań, odnosząc się do najgłośniejszego transferu na naszym podwórku, powiedział, potwierdzając słowa prezesa Kadzińskiego, że do transferu wcale nie musi dojść. Jeśli do końca przyszłego tygodnia nie dojdzie do porozumienia między dwoma Borussią Dortmund, Robertem Lewandowskim i Kolejorzem, to młody napastnik pojawi się 14 czerwca na treningu Lecha. - W Poznaniu wszyscy będą się cieszyć - powiedział.

Do uzgodnienia odnośnie transferu pozostało jeszcze kilka rzeczy, dwie mniej ważne, jedna bardzo. Rutkowski uważa, że zachowanie Hansa - Joachima Watzke, prezesa BVB Dortmund jest "niepotrzebnym przeciąganiem liny". Watzke w wywiadzie dla Gazety Wyborczej powiedział, że jeśli właściciel Lecha jest człowiekiem honoru, to pozwoli przejść Lewandowskiemu do niemieckiego klubu.

Napastnik Lecha Poznań powiedział, że przejdzie tylko do Borussi. Zdaniem Rutkowskiego, były to niepotrzebne słowa, które zablokowały możliwość prowadzenia rozmów z innymi klubami. - Przecież my mieliśmy oferty o milion, półtora miliona wyższe. Przez oświadczenie pana Watzke i Roberta, zostaliśmy bardzo mocno ograniczeni - skonkludował.

Transfer Roberta Lewandowskiego, jeśli dojdzie do skutku, będzie rekordowym transferem Ekstraklasy. Lech Poznań, za utalentowanego napastnika chce 5 mln euro.

Muszą poszukać wzmocnienia za granicą - Lech Poznań »