Transfery. Lewandowski odejdzie z Lecha Poznań. Ale za rok

Przedstawiciel włoskiego klubu AC Parma oglądał Roberta Lewandowskiego podczas meczu o Superpuchar. Cały czas coś skwapliwie notował. AC Parma to kolejny klub, który chce rozpocząć z Lechem negocjacje na temat transferu Lewandowskiego.
Ekstraklasa.tv: Gol Lewandowskiego w Superpucharze - wideo »

Prezesi poznańskiego klubu deklarują, że napastnika nie puszczą. - Ani Lewandowski, ani żaden inny kluczowy gracz tego lata z Lecha nie odejdzie. Ani za 4, ani za 5, ani za 10 mln euro - mówią.

Zdaniem Lecha jest za wcześnie, by Lewandowskiego puszczać za granicę. Prawdopodobnie nie dostanie zgody na transfer także zimą. Najwcześniej on i Semir Stilić będą mogli odejść latem 2010 r. Na razie klub z Poznania ma zamiar odmawiać wszystkim, nawet ryzykując tym, że za rok oferty mogą być mniej korzystne.

Sam Lewandowski na razie cierpliwie i krótko komentuje ciągłe dywagacje o swoim transferze. - Zapadła decyzja, że zostaję, więc jakie znaczenie ma, kto się mną interesuje? Gram tutaj, to Lech jest moją najbliższą przyszłością. To dobra drużyna, więc nie będę płakał, że w niej gram - mówił.

W sprawie Lewandowskiego zabrał głos nawet nowy trener Lecha Jacek Zieliński. Zaapelował do mediów o pozostawienie go w spokoju. - Robert nie będzie grał gorzej dlatego, że nie dostał zgody na transfer zagraniczny. To nie jest ten typ człowieka. Ja nie zauważam, by dawał z siebie mniej na treningach. Owszem, miał może jedną czy dwie niefortunne wypowiedzi o tym, że chce odejść, i teraz to się za nim ciągnie - stwierdził.

Transferowy hit lata: Seweryn Gancarczyk w Lechu! - czytaj tutaj »