Arboleda i król strzelców II ligi w Lechu Poznań

Lech Poznań pozyskał dwóch kolejnych graczy - to Robert Lewandowski i Manuel Arboleda. Mają być istotnym wzmocnieniem linii obrony i ataku.
Legia z rekordowym transferem »

Co do Arboledy, nie ma wątpliwości - to gracz, który długo grał w Zagłębiu Lubin, więc wiadomo, co potrafi. 28-letni, pierwszy w dziejach Lecha Poznań gracz z Kolumbii, kupiony z klubu CD Tolima, ostatnie pół roku występował jednak co najwyżej w meczach Zagłębia Lubin w barwach Młodej Ekstraklasy. Został odsunięty od składu, odkąd zadeklarował chęć odejścia do "Kolejorza". W jakiej formie będzie zatem teraz? - Szybko odzyska dobrą dyspozycję - zapowiada trener Franciszek Smuda, który na początku lipca wybiera się z zespołem na zgrupowanie do Austrii. Arboleda, który podpisał z Lechem trzyletni kontrakt, będzie w nim uczestniczyć, bowiem w Poznaniu ma się pojawić w najbliższą niedzielę, 22 czerwca. W nowym sezonie Kolumbijczyk ma być opoka obrony, co oznacza odejście jednego z dotychczasowych obrońców "Kolejorza".

Z kolei Robert Lewandowski już jest na Bułgarskiej, gdzie podpisał czteroletni kontrakt. To bardzo ważne wzmocnienie Lecha, bowiem ten cierpi na deficyt napastników. Poza Hernanem Rengifo został mu tylko Piotr Reiss, a potem - młodzież. Trener Smuda dostał od władz Lecha zadanie, by w sezonie 2008/2009 bezwzględnie wprowadzić do gry w pierwszym zespole dwóch młodych graczy. Lewandowski jest jednak graczem dotychczas o tylko II-ligowym doświadczeniu - grał w Zniczu Pruszków. - O Lewandowskiego do końca biły się Cracovia i Wisła Kraków. Wcześniej odpadła Legia Warszawa. Lech wcale nie dawał za niego najwięcej - mówi wiceprezes Znicza Pruszków, Witold Makowski. - Zdecydowaliśmy się jednak na jego ofertę, bowiem tak chciał piłkarz. Trochę mu się dziwię, bo uważam, że u trenera Smudy będzie mu ciężko, ale skoro tak chciał, niech będzie.

Strony nie ujawniają kwoty transferu. - Nie mogę was pozbawiać przyjemności zabawy w dywagacje - śmieje się prezes Makowski. Mówiło się jednak, że Znicz żądał za Lewandowskiego nawet 1,5 mln zł. Gdyby prawda okazały się informacje, że za Arboledę oraz bośniackiego pomocnika Semira Stilicia poznański klub zapłacił po ok. pół miliona euro, okazałoby się że jeszcze przed końcem czerwca wydatki transferowe "Kolejorza" przekroczyły 4 mln zł.

Z Lecha odeszli natomiast: Przemysław Pitry, Iljan Micanski, Emilian Dolha i Filip Burkhardt. Wolną rękę w szukaniu klubu ma Henry Quinteros.

Co Murawskiemu dało Euro? »

Peru też dołuje

Jeśli Rafał Murawski wraca z Euro 2008 mocno zdołowany wynikiem swego zespołu, to co ma dopiero powiedzieć Hernan Rengifo?

Rengifo - peruwiański piłkarz Lecha Poznań - został reprezentantem swego kraju, gdy trener kadry tego kraju Jose del Solar odsunął od gry największe gwiazdy Jeffersona Farfana (PSV Eindhoven), Santiago Acasiete (Almeria), Claudio Pizarro (Chelsea) i Andresa Mendozę (Metalurg Donieck) - za zabawę w towarzystwie prostytutek. Skutki tej decyzji są dla Peru opłakane. Osłabiona drużyna uzyskuje w eliminacjach mundialu RPA 2010 katastrofalne rezultaty. Do niedawnej klęski 1:5 z Ekwadorem doszedł teraz pogrom 0:6 z Urguwajem. W kwalifikacjach mundialu po sześciu meczach Peruwiańczycy są na przedostatnim miejscu w tabeli - bez wygranej, z trzema punktami i bilansem bramek 3:15.

Rengifo uczestniczył, niestety, we wczorajszym pogromie w Montevideo, gdzie pojawił się na boisku w drugiej połowie, przy stanie 0:2, w miejsce Juana Vargasa. Wcześniej, w weekend zagrał w zremisowanym 1:1 meczu Peru z Kolumbią.

W eliminacjach mundialu uczestniczy też inny gracz "Kolejorza" - Panamczyk Luis Henriquez, który wystąpił w meczu Panamy z Salwadorem. Jego zespół wygrał 1:0, a jest to faza play-off. Rewanż w San Salvador - w weekend.

Obaj gracze z Ameryki nie uczestniczą, oczywiście, w treningach Lecha.

Pitry odchodzi do Górnika Zabrze »