Vancouver 2010. Aleksander Wierietielny: Jestem spokojny

Wystarczy spojrzeć na analizę dotychczasowych wyników na 10 km stylem dowolnym. W tym sezonie Justyna przegrywała już z Bjoergen nawet o 1,40 minuty. Teraz przegrała znacznie mniej, co pokazuje, że jest dobrze przygotowana do igrzysk - mówi Aleksander Wierietielny, trener Justyny Kowalczyk. Przed Polką jeszcze trzy starty: w środę w sprincie, w piątek biegnie na 15 km, a igrzyska zakończy 27 lutego biegiem na 30 km techniką klasyczną.
Piąte miejsce na 10 km techniką dowolną to dobry wynik?

Aleksander Wierietielny, trener Justyny Kowalczyk: Tak. W końcówce po prostu zabrakło Justynie sił. Rywalki miały ich więcej. To nie jest żadne rozczarowanie czy porażka. Najważniejsze, że Justyna walczyła.

2,7 km przed metą Justyna miała jeszcze czas na brązowy medal!

- Stałem na trasie i krzyczałem, żeby ją jeszcze zmobilizować, ale osłabła w końcówce. Było z górki, trzeba było bardzo mocno pracować. Taktyka na ten bieg była taka, żeby zacząć nie za ostro i w końcówce mieć siłę zaatakować. Justynie tej siły trochę zabrakło. Ale to nie jest jakiś alarmujący sygnał. Nie od dziś wiadomo, że na 10 km "łyżwą" nie jest najmocniejsza. Wystarczy spojrzeć na dotychczasowe wyniki. W tym sezonie przegrywała już z Bjorgen nawet o 1,40 min. Teraz przegrała znacznie mniej, co pokazuje, że jest dobrze przygotowania do igrzysk. Jestem spokojny.

Justyna twierdzi, że właściwie spodziewała się takiego miejsca.

- Bo tak było. Można powiedzieć, że początek igrzysk jest dla nas zgodny z oczekiwaniami. Medal byłby bardzo przyjemną niespodzianką. Justyna będzie większą faworytką w sprintach i na 30 km klasykiem.

To przed środowym sprintem będziecie spokojniejsi?

- Nie, no skąd?! Tam też trzeba będzie walczyć bardzo mocno o dobry wynik, to jest olimpiada. Tu nikt nie jest spokojny.

Na podium Kalla, Smigun i Bjorgen, zaskoczenie?

- Wiedzieliśmy, że na igrzyskach Smigun dojdzie do czołówki i też będzie bardzo mocna. Estonka umie się przygotowywać do dużych imprez i jest bardzo dobra "łyżwą".

Justyna powiedziała, że rozważaliście wycofanie się z tego startu, gdyby trasa była za bardzo oblodzona.

- Rzeczywiście tak było. Gdyby trasa była w tak fatalnym stanie jak np. na początku sezonu w Beitostoelen, tobyśmy się wycofali. Zjazdy były tutaj tak oblodzone, że właściwie byłoby to śmiertelne zagrożenie.

Dlatego wycofała się Majdić?

- Słowenka jeszcze bardziej od Justyny nie lubi "łyżwy". Uznała, że ryzyko jest bez sensu. Lepiej oszczędzać siły na sprinty, w których jest najmocniejsza.

Super-blog Vancouver - najciekawsze wpisy dziennikarzy i korespondentów Sport.pl prosto z igrzysk

Vancouver 2010 na Sport.pl

Na portalu Sport.pl codziennie od godz. 17 relacje Z Czuba i na żywo, całą dobę relacje prosto z Kanady od naszych specjalnych korespondentów, wideo komentarze, rozmowy z naszymi gwiazdami i komplet wyników, także tych z nocy polskiego czasu. A o godz. 9 rano w Radiu TOK FM magazyn olimpijski Michała Pola - oraz stream wideo live w naszym portalu.

Zespół Sport.pl przygotowuje też "Gazetę olimpijską" - codziennie do kupienia z "Gazetą Wyborczą".