PŚ w biegach. Justyna Kowalczyk atakuje liderkę

Justyna Kowalczyk ma szansę zostać liderką Pucharu Świata, drużyna Łukasza Kruczka odbija się od dna, a Magdalena Gwizdoń powalczy o podium w biathlonie. Relacje na żywo ze skoków, biegów i biathlonu w sobotę w Sport.pl. Transmisje w Eurosporcie.
Po czwartkowym zwycięstwie na 10 km techniką klasyczną w kanadyjskim Canmore Polka jest już druga w klasyfikacji generalnej. Do liderki, Marit Bjoergen z Norwegii, której w Ameryce nie ma, bo trenuje we Włoszech, traci 75 punktów, a nad trzecią Kikkan Randall ma tylko pięć punktów przewagi. Amerykańska biegaczka jest faworytką sobotniego sprintu techniką dowolną, ale to, co ewentualnie nadrobi nad Justyną, może stracić w niedzielnym biegu łączonym (7,5 km techniką klasyczną + 7,5 km techniką dowolną), w którym do zdobycia będzie 130 punktów PŚ. Na trasie będą ustawione dwie premie z 15 punktami bonifikaty dla najlepszej. Polka powinna pomknąć w niedzielę po 23. wygraną w karierze, a później wraca do kraju odetchnąć przed wyjazdem do Niemiec na Tour de Ski. 29 grudnia w prologu w niemieckim Oberhofie na trasie znów spotka największe rywalki.

Na razie Kowalczyk potwierdza to, o czym od początku sezonu mówiła razem z trenerem Aleksandrem Wierietielnym. Forma będzie rosła z każdym startem, bo celem są lutowe mistrzostwa świata w Val di Fiemme, skąd Kowalczyk chce wrócić z przynajmniej jednym złotem.

Skoczkowie wracają do normy

W coraz lepszej formie są skoczkowie, którzy w sobotę i niedzielę będą skakać w Szwajcarii. - Kiedy wszystko wróci do normy? W Engelbergu, jak zwykle - uśmiechał się trener Kruczek w Kuusamo po klęsce swoich skoczków. Dwa tygodnie przerwy dla Kamila Stocha zrobiły swoje. Lider ekipy i pozostali zawodnicy wrócili do skakania, na jakie ich stać. Niepotrzebne były nerwy i pochopne decyzje, w Szwajcarii drużyna zaczęła fruwać na miarę umiejętności - przynajmniej jeden z Polaków powinien być w czołowej dziesiątce, a o punkty zdobędzie jeszcze przynajmniej dwóch-trzech zawodników. Do tej pory polscy skoczkowie wywalczyli w pięciu konkursach tylko 48 punktów (najwięcej - 24 - Dawid Kubacki).

Nadzieję i powody do optymizmu dały piątkowe skoki treningowe i ten kwalifikacyjny. Drugą serię treningową wygrał Kubacki przed Stochem i Piotrem Żyłą. Do konkursu awansowała cała szóstka. Stoch zajął czwarte miejsce w kwalifikacjach, a z czołowej dziewiątki (Austriak Thomas Morgenstern odpuścił skok), która nie musiała walczyć o awans, dalej wylądowało tylko dwóch zawodników.

Wysoką formę potwierdził również 18-letni Klemens Murańka, który ma spore szanse na pierwsze w tym sezonie punkty PŚ (w poprzednim zdobył ich 26). Jeden z największych polskich talentów w skokach nosi specjalne, sprowadzone z USA soczewki, które poprawiają mu wzrok - Klimek miał bardzo poważną wadę i nie mógł trenować przez cztery miesiące. Po powrocie na skocznię dwa razy zajął drugie miejsce w Pucharze Kontynentalnym i dołączył do kadry A.

Szybka Gwizdoń

W piątkowym sprincie Magdalena Gwizdoń była zdecydowanie najszybsza z Polek. Mimo jednego pudła na strzelnicy zajęła wysokie szóste miejsce. Do sobotniego biegu pościgowego wyruszy ze ledwie kilkusekundową stratą do trzeciej Nadieżdy Skardino z Białorusi. Na trasie zobaczymy też cztery pozostałe Polki. Swoje lokaty ze sprintu będą miały okazję poprawić: 19. Agnieszka Cyl, 29. Krystyna Pałka, 37. Weronika Nowakowska-Ziemniak i 43. Monika Hojnisz.

Zima w TV

Sobota.Biathlon. Bieg pościgowy mężczyzn (Eurosport 12.45) i kobiet (Eurosport, 15). Konkurs skoków w Engelbergu (TVP 1 i Eurosport, 13.45). Sprint techniką dowolną w Canmore (TVP 2 i Eurosport, 20). Niedziela. Konkurs w Engelbergu (TVP 1 i Eurosport, 13.45). Biathlonowe biegi ze startu wspólnego mężczyzn (Eurosport, 13) i kobiet (Eurosport, 15). Bieg łączony w Canmore (TVP 2 i Eurosport, 19)