Tour de Ski. Zimna wojna Kowalczyk z Bjoergen trwa

PRZEGLĄD PRASY. "Peter Northug i Dario Cologna, dwaj najlepsi narciarze na świecie, ciągle się śmieją i razem żartują. Marit Bjoergen i Justyna Kowalczyk prawie na siebie nie patrzą. Ich relacja jest lodowata" - pisze norweski dziennik "Verdens Gang". - Ona obrzuciła mnie g... - mówi Bjoergen na łamach "Aftenposten". Relacja z szóstego etapu Tour de Ski, sprintu we włoskim Toblach na żywo od godz. 12.15 w Sport.pl
O kontakty z Kowalczyk Bjoergen została zapytana na konferencji prasowej w Toblach. Gwiazda norweskich biegów mówiła na ten temat niechętnie.

"Marit Bjoergen nie ma ochoty lepiej poznawać się z Justyną Kowalczyk" - podkreśla "Verdens Gang" i zauważa, że od lat dwie najlepsze biegaczki narciarskie świata mają ze sobą kontakt wyłącznie wtedy, gdy jedna z nich gratuluje drugiej zwycięstwa na mecie.

"Verdens Gang" zastanawia się, dlaczego Bjoergen i Kowalczyk są w stanie zimnej wojny, podczas gdy najwięksi rywale wśród narciarzy - Northug i Cologna - doskonale się ze sobą dogadują.

Według Norwegów powód jest oczywisty - to oskarżenia, jakie Polka kierowała wobec Bjoergen. "Kowalczyk wielokrotnie zarzucała Marit oszustwo, twierdząc, że dobre wyniki zawdzięcza ona lekom na astmę" - przypomina gazeta. - Bardzo szanuję Kowalczyk jako sportowca. Poza tym nie mamy wiele wspólnego - mówi na łamach tej gazety Bjoergen.






Bardziej dosadnie o sprawie Norweżka wyraża się w "Aftenposten". - Wiem, że rzucała we mnie g... - mówi liderka klasyfikacji generalnej Pucharu Świata.

Swoje zdanie na ten temat wyraża też trener norweskich biegaczek, Egil Kristiansen. - Staramy się koncentrować na sobie, ale takie dziwne oskarżenia są oczywiście irytujące - podkreśla szkoleniowiec.

- Justyna jest jak samochód rajdowy jadący z przebitą oponą - mówi dr Robert Śmigielski »