Agnieszka Radwańska zamrożona na pół roku

Agnieszka Radwańska zamroziła ranking, a w czwartek czeka ją operacja kontuzjowanej stopy. Na kort może wrócić nawet za pół roku. - Obym nie zapomniała, jak trzymać rakietę - mówi się najlepsza polska tenisistka.
Sport.pl na Facebooku! Sprawdź nas »

Podczas sierpniowych turniejów przed wielkoszlemowym US Open krakowianka w wyniku przeciążenia doznała pęknięcia małej kostki palca stopy. Mimo to dalej grała, o przerwaniu startów zdecydowała dopiero na początku października podczas turnieju w Pekinie.

- Na początku byłam załamana, ale przyzwyczaiłam się już do bólu i świadomości, że muszę odpocząć od tenisa. Nauczyłam się chodzić na zewnętrznej stronie stopy, ale o wyjściu na kort nie ma mowy - twierdzi Radwańska, która w czwartek przejdzie operację

Dr Mariusz Bonczar, który wykona zabieg, przyznaje, że to nietypowy uraz w tenisie. - Konsultowałem się z wieloma zagranicznymi specjalistami, ale nikt nie ma doświadczenia w tego typu urazach u profesjonalnych sportowców. Podobne kontuzje występują u piechurów czy żołnierzy, a przecież Agnieszka podczas gry o wiele bardziej przeciąża nogę - uważa Bonczar.

Najpoważniejsza w karierze 21-letniej tenisistki kontuzja wiąże się z długą absencją. Zawodniczka przez trzy tygodnie będzie chodziła o kulach, później czeka ją trzymiesięczna rehabilitacja, co oznacza, że nie wystąpi w wielkoszlemowym Australian Open.

Bonczar: - Leczenie może potrwać od miesiąca do nawet pół roku. Robimy wszystko, by mogła trenować już w styczniu. Niczego nie da się jednak przewidzieć.

Przed rokiem krakowianka przez dwa miesiące leczyła uraz dłoni, ale na zabieg zdecydowała się po zakończeniu sezonu. Tym razem nie było wyboru, bo gra z kontuzjowaną nogą groziła komplikacjami. Przez ostatnie tygodnie krakowianka ograniczała się tylko do treningu ogólnorozwojowego.

- Czy boję się operacji? Nie będę mówiła, że nie. Przed rokiem też zgrywałam odważną, ale jak zobaczyłam lekarskie kitle i poczułam atmosferę szpitala, to przestało być śmiesznie - podkreśla Radwańska.

Sezon Agnieszki Radwańskiej na zdjęciach (galeria)




Najlepsza polska tenisistka zdecydowała się "zamrozić" miejsce w światowym rankingu. Zgodnie z regulaminem WTA po sześciu miesiącach absencji na korcie tenisistka - zapisując się do turniejów - będzie traktowana przez federację tak, jakby nadal zajmowała pozycję sprzed kontuzji (czyli 14.)

Z prawa do zamrożenia rankingu korzystała ostatnio jej siostra Urszula, która jesienią wróciła do gry. Starsza z Radwańskich musiałaby odpoczywać od tenisa aż do marca i straciłaby nie tylko Australian Open, ale i prestiżowe zawody w Paryżu i Dubaju.

- Minęły dwa tygodnie kontuzji i już ciągnie mnie na kort. Zachowuję spokój i nie zamierzam bawić się w liczenie punktów i pieniędzy, które mogłam zarobić w przypadku gry do końca sezonu. Wyleczę się i jeszcze pokażę, na co mnie stać - zapewnia krakowianka.

Zdziesiątkowana czołówka WTA »