WTA w Sydney. Twitter po porażce Radwańskiej: "Ninja rozstrzelana przez kobietę z karabinem maszynowym"

Agnieszka Radwańska (6 WTA) przegrała mecz II rundy turnieju w Sydney z Hiszpanką Garbine Muguruzą (24 WTA) 6:3, 6:7 (4-7), 2:6. "Ninja rozstrzelana przez kobietę z karabinem maszynowym", "Navratilova niech wyciąga wnioski", "Była nierówna i kulała taktycznie" - komentują jej porażkę na Twitterze eksperci tenisowi.
1 : 2
Informacje
WTA Sydney - II runda
Wtorek 13.01.2015 godzina 05:30
Wyniki szczegółowe
1 S
2 S
3 S
Wynik
A.Radwańska
6
6
2
1
G.Muguruza
3
7
6
2
Czytaj relację z meczu Radwańskiej

Pierwszy raz Polce towarzyszyła konsultantka Martina Navratilova. Szczęścia Polce nie przyniosła, ale, jak zauważa dziennikarz "Gazety Wyborczej" Jakub Ciastoń, będzie miała dobry materiał do analizy.





Ciastoń pisze, że być może Polka "nie wcisnęła w tym meczu gazu do końca, ale przed Martiną pewnie chciała się pokazać".

W każdym razie Polka będzie miała więcej odpoczynku przed startującym 19 stycznia Australian Open.





Zachwycony grą Hiszpanki dziennikarz Juan José Vallejo obrazowo przedstawia widowisko. Ninja została rozstrzelana przez kobietę z karabinem maszynowym. To nawiązanie do przydomku Polki oraz do piekielnie mocnych zagrań hiszpańskiej tenisistki, wobec których nasza tenisistka była bezradna.





Dziennikarz Gulio Gasparin mocno jednak krytykuje Radwańską za ten mecz. Uważa, że Polka przed Australian Open gra bardzo nierówno i kuleje taktycznie.





Ćwierćfinał nie dla Radwańskiej

Początek meczu przebiegał planowo. Polka kapitalnie serwowała, a Hiszpanka nie mogła trafić serwisem w kort. Im dłuższe tenisistki grały wymiany, tym bardziej rosły szanse Polki na ich wygranie. Do wygrania pierwszej partii wystarczyło Radwańskiej jedno przełamanie przy stanie 3:2. Hiszpanka nie miała nic do powiedzenia przy podaniach naszej tenisistki.

W drugim secie ofensywnej Hiszpance wciąż doskwierała słaba skuteczność pierwszego serwisu, ale podczas wymian posyłała już takie bomby, przy których Radwańska nie miała wiele do powiedzenia. Przegrywała już 1:4, by ostatecznie doprowadzić do tie-breaka. Ale w nim lepsza o trzy piłki okazała się Hiszpanka.

Przed ostatnim setem rywalka Radwańskiej wzięła długą przerwę medyczną, co nie wpłynęło pozytywnie na dyspozycję Polki. Dodatkowo nie pomagały jej głośne okrzyki hiszpańskich kibiców oraz częste wahania i pomyłki sędziów spotkania (na korcie nie można było wziąć challenge'a). W Hiszpankę wstąpiły nowe siły i rozkręcała się z gema na gem. Choć pierwsze podania wciąż u niej kulały - raz dała się przełamać - to sama przełamała Polkę aż trzy razy. W końcówce spotkania wychodziło jej już wszystko, nawet serwis. Zakończyła mecz dwoma asami.



Więcej o: