Indian Wells. Słodkie urodziny Radwańskiej

0 : 2
Informacje
WTA Indian Wells - II runda
Piątek 07.03.2014 godzina 20:00
Wyniki szczegółowe
1 S
2 S
Wynik
H.Watson
4
3
0
A.Radwańska
6
6
2
Trzecia rakieta świata zaczyna ?piątą lewę Wielkiego Szlema? w Indian Wells. Losowanie miała udane, a na 25. urodziny, które obchodziła w czwartek, dostała od sieci amerykańskiej restauracji sześciocyfrowy kontrakt sponsorski. Relacja na żywo z meczu II rundy Indian Wells z Heather Watson od 20 w Sport.pl.
Agnieszka Radwańska na zeszłorocznej liście najlepiej zarabiających kobiet sportu na świecie magazynu "Forbes" zajęła siódme miejsce. Jej roczne przychody oszacowano na 7,4 mln dol., z czego ok. 2,5 mln pochodziło z kontraktów sponsorskich i reklamowych, reszta - z nagród w turniejach.

Tenisistki rządzą w zestawieniu "Forbesa", w czołowej dziesiątce jest ich siedem, prowadzi Maria Szarapowa z 29 mln dol. przychodu.

Radwańska, choć wciąż nie wygrała turnieju Wielkiego Szlema, ma dużą szansę na kolejny biznesowy awans. Polka, od niedawna znów trzecia rakieta świata za plecami Sereny Williams i Chinki Na Li, coraz szybciej poszerza bowiem grono swoich sponsorów. Do Amiki (sprzęt AGD), Lexusa (samochody), Lotto (stroje sportowe) i Babolata (rakiety tenisowe) dołączyły w tym roku Rado (zegarki), Play (operator komórkowy) oraz - co ogłoszono oficjalnie trzy dni temu w Rancho Mirage w Kalifornii - sieć amerykańskich restauracji The Cheesecake Factory.

Ten ostatni kontrakt jest szczególny, bo po raz pierwszy Radwańska wychodzi ze swoim wizerunkiem tak mocno poza Polskę i Europę. Jej dotychczasowe umowy ograniczały się albo do rodzimego rynku (Amica, Play), albo były zawierane przez polskie oddziały zagranicznych firm (Lexus, Rado), albo były tylko częścią większej kampanii europejskich koncernów, w której Polka nie była wcale najważniejsza (Lotto, Babolat).

Umowa z The Cheesecake Factory, którą wynegocjowała agencja menedżerska Radwańskiej Lagardere Unlimited, to pod tym względem wyjątek, bo Polka będzie reklamować sieć 175 restauracji obecnych głównie na amerykańskim rynku. Jest pierwszym sportowcem, który został twarzą firmy obracającej rocznie 2 mld dolarów.

Zestawienie szczupłej tenisistki ze stekami, frytkami i puszystymi serniczkami po 800 kalorii sztuka, to dość dziwna kombinacja, ale odkąd Szarapowa sprzedaje słodkie cukierki-żelki pod szyldem marki "Sugarpova", nic już nikogo w sportowym biznesie nie zdziwi.

Amerykański "Sports Business Journal" twierdzi, że umowa, dzięki której logo restauracji trafi podczas rozgrywanych w USA turniejów na daszek Radwańskiej (rodzaj sportowej czapki bez ronda), jest wieloletnia i sześciocyfrowa. Ponoć wszystko zaczęło się od Facebooka i Twittera, gdzie Polka kilka razy chwaliła się, że była w Cheesecake Factory i jedzenie bardzo jej smakowało, pisała, że to jej "ulubiona amerykańska restauracja". Gdy pewnego dnia jeden z menedżerów z Lagardere zadzwonił do szefów marketingu Cheesecake, prosząc o "specjalne traktowanie" Agnieszki w lokalu, gdzie miała wyprawić urodziny, okazało się, że Donald Evans, czyli szef marketingu restauracji, to wielki fan tenisa. Radwańską znał i cenił za inteligentny styl, pamiętał też jej pochwały dla Cheesecake w internecie. Od tego zaczęły się rozmowy o kontrakcie, które sfinalizowano rok później.

Na pustyni w Kalifornii wielkie pieniądze są też do podniesienia z kortu, bo w Indian Wells pula nagród to aż 5,9 mln dol. Odkąd od kilku lat mecenasem imprezy jest właściciel koncernu Oracle miliarder Larry Ellison, tenisiści są w Kalifornii rozpieszczani jak chyba nigdzie poza Wielkimi Szlemami. Nic dziwnego, że od niedawna to właśnie o turnieju Ellisona, a nie jak wcześniej o tym w Miami, mówi się, że jest "piątą lewą Szlema".

Radwańska, rozstawiona z dwójką - bo brakuje Sereny Williams, tradycyjnie bojkotującej turniej, odkąd w 2001 r. usłyszała z trybun rasistowskie wyzwiska - w I rundzie ma wolny los, a w II rundzie zmierzy się z Brytyjką Heather Watson (WTA 134). Najwyżej rozstawiona w jej ćwiartce drabinki jest Jelena Janković (7). W półfinale Polka może wpaść na Wiktorię Azarenkę (3), ale forma Białorusinki to zagadka, bo przyleciała z niezaleczoną kontuzją stopy. Zagadką będzie też jednak forma Radwańskiej, która w ostatnim lutowym występie w kiepskim stylu odpadła w II rundzie w Dubaju z Włoszką Flavią Pennettą.