Sport.pl Ekstra. Radwańska wygrywa szlema

Co musi się zdarzyć, aby Agnieszka Radwańska wygrała turniej Wielkiego Szlema? Po pierwsze, żadnej Sereny Williams uderzającej z mocą haubicy. Agnieszka ma z nią bilans 0-8, przegrywała w Wimbledonie 2008 i 2012. - Za niektórymi jej piłkami ciężko nadążyć nawet wzrokiem - diagnozowała. Serena musi albo nie zagrać w ogóle, albo czym prędzej odpaść - analizuje w magazynie Sport.pl Jakub Ciastoń.
Po drugie, za Wiktorię Azarenkę i Marię Szarapową też podziękujemy. Radwańska ma z nimi bilans 4-12 i 2-8. To też zawodniczki zbyt silne fizycznie, trudno nawiązać z nimi walkę. W Wielkim Szlemie Agnieszka z nimi przegrywała (Australian Open 2012, Roland Garros 2011), a jeśli już zdarzało się zwyciężyć, to tak ją to wyczerpywało, że w następnej rundzie odpadała (US Open 2007 i Australian Open 2014).

Po trzecie, warto byłoby też uniknąć innych siłaczek mających akurat tzw. dzień konia, bo jak walną mocno i trafią, to są w stanie zdmuchnąć Agnieszkę z kortu (Swietłana Kuzniecowa - Wimbledon 2007 i Roland Garros 2009, Jarosława Szwiedowa - Roland Garros 2010).

Po czwarte, nie do końca Agnieszce leżą też tenisistki grające bardzo regularnie i sprytnie, bo czuje się wtedy, jakby wojowała z lustrem. Dziękujemy więc za Petrę Cetkovską (Wimbledon 2011), Sarę Errani (Rolanda Garros 2013), Robertę Vinci (US Open 2012), Jekaterinę Makarową (US Open 2013), Shuai Peng (US Open 2010) i kilka innych.

Więcej w poniedziałkowej "Gazecie Wyborczej" alboMagazynie Sport.pl Ekstra .

W numerze także m.in.:

- Po sukcesie Łukasza Kubota: Pracuj ciężko, a szczęście wróci do ciebie

- Szpilka pod prysznicem. Mówi, że teraz będzie pokorny

- Katastrofa Kuby

- Zapowiedź losowania grup siatkarski MŚ: Jaka polska na mundial?