WTA Miami. Flipkens o zagraniu Radwańskiej: Poczułam się jak McEnroe

2 : 0
Informacje
Miami - Półfinał singla kobiet
Piątek 29.03.2013 godzina 02:00
Wyniki szczegółowe
Wynik
S.Williams
2
A.Radwańska
0
Wciąż jest głośno o niespotykanym uderzeniu Agnieszki Radwańskiej w wygranym ćwierćfinałowym spotkaniu z Kirsten Flipkens 4:6, 6:4, 6:2. Artykuł poświęcił mu bloger ?New York Timesa" Ben Rothenberg, a sama Belgijka napisała na Twitterze, że poczuła się jak wściekły John McEnroe w 1981 roku.
Wychodzisz z domu, a gra Radwańska? Śledź relacje w telefonie dzięki aplikacji Sport.pl Live

Do zdarzenia doszło przy stanie 2:0 dla Radwańskiej w II secie. Po tym jak Flipkens uderzyła piłkę z bekhendu, zahaczyła ona o taśmę. To zmusiło rozpędzoną Polkę do szybkiej reakcji. Choć straciła piłkę z oczu, odwróciła się i instynktownie, popisując się genialnym refleksem, odbiła ją tuż za siatkę. "Niedorzeczne uderzenie Radwańskiej kompletnie zmroziło jej przeciwniczkę" - zachwyca się Rothenberg w swoim artykule. "Zrobiła to w nadzwyczajny sposób, okręciła się prawie o 360 stopni i zaimprowizowała" - czytamy.



Rothenberg dodaje, że także reakcja Polki na to zagranie była niezwykła. "Radwańska, zwykle jedna z najmniej emocjonalnych zawodniczek w tenisie, szeroko się uśmiechnęła i podniosła rękę w geście triumfu. Flipkens upuściła rakietę, położyła ręce na biodrach i patrzyła z niedowierzaniem" - dodaje dziennikarz.

Flipkens sama przyznała po meczu, że była zaskoczona tym zagraniem. "Niesamowite. Poczułam się jak McEnroe, który mówił 'are you serious?'". Belgijka nawiązała tym samym do słynnego zdarzenia z Wimbledonu w 1981 roku. Wściekły John McEnroe podczas spotkania z Tomem Gulliksonem właśnie tymi słowami zaatakował sędziego, nie zgadzając się z jego decyzją. Krzyczał z furią, czy ten jest w ogóle poważny, że przyznaje punkt rywalowi.



Zdaniem Rothenberga uderzenie Radwańskiej odrobinę przypominało niedawne zagranie Rogera Federera, którym popisał się na Indian Wells. "Ale Federer miał więcej czasu na reakcję" - zauważa.



"Radwańska czasem nazywana jest magikiem kobiecego tenisa z powodu jej zręcznych zagrań i kreatywności. Ale w czwartek będzie musiała prawdopodobnie wyciągnąć więcej królików z kapelusza, żeby pokonać Serenę Williams w półfinale" - kończy Rothenberg.