Tenis. Radwańska: fenomen czy dmuchany balon? Czytelnicy Sport.pl o sezonie najlepszej polskiej tenisistki

Agnieszka Radwańska zakończyła sezon na 4. miejscu w rankingu WTA, była w finale Wimbledonu, wygrała trzy turnieje. Nie obroniła jednak rankingowej ?dwójki? i rozczarowała na Igrzyskach Olimpijskich. Mimo to, eksperci zachwycają się jednak jej formą i stylem gry. Czytelnicy Sport.pl nie są już tak łaskawi dla najlepszej polskiej tenisistki.
W niedzielę opublikowaliśmy tekst, w którym tenisowi eksperci: Wojciech Fibak, Magdalena Grzybowska i Adam Romer, podsumowali sezon w wykonaniu Radwańskiej. Choć podkreślano rozczarowanie jakim były igrzyska olimpijskie w jej wykonaniu i podkreślano pewne niedostatki fizyczne, eksperci byli jednak zgodzi, że Radwańska ma za sobą świetny sezon. - Agnieszka jest fenomenem, gra piękny, finezyjny tenis, którym zachwyca wszystkich - komplementuje Radwańską Fibak.

Krytyka w komentarzach

Nie wszyscy zgadzają się z takimi opiniami ekspertów.

"Agnieszka jest fenomenem, gra piękny, finezyjny tenis, którym zachwyca wszystkich - czytamy. Otóż nie, daleko nie wszystkich, o czym można się przekonać, zaglądając np. na międzynarodowe fora tenisowe. Opinie na temat jej gry są bardzo zróżnicowane. Wieku kibiców na świecie widzi w niej nudną 'przebijaczkę', ba niektórzy nawet nazywają ją 'królową przebijaczek' (Pusher Queen). To są opinie moim zdaniem przesadzone, ale istnieją i nie są rzadkie" - punktuje w komentarzu pod tekstem użytkownik o nicku pinokkio.

Wtóruje mu kolcak72:

"Sceptycznie patrzę na zapowiedzi znaczącego wzmocnienia drugiego serwisu czy większej ilości kończących uderzeń...papa Radwański tego nie chce ze względu na "kobiecość" Agnieszki, czego jako ojciec ma prawo bronić...Drugi serwis rzeczywiście wygląda jak podawanie piłki na srebrnej tacy, ale w tym turnieju jeszcze bardziej irytowała mnie ilość piłek grana na środek kortu, co się w 90% kończyło stratą punktu... więc może problem nie leży w ilości mięśni, ale w pozbawionym agresji, trochę buddyjskim stylu gry Agnieszki... "

Janus-z333 także podkreśla fizyczne niedostatki Radwańskiej:

"Nikt z Radwańskiej nie zrobi atletki takiej jak Williams, Azarenka,czy Szarapowa. Więc dopóki Williams będzie występować w wielkich szlemach, tak długo Radwańska takiego tytułu się nie dorobi. Chwalę naszą tenisistkę, podziwiam, bo tak mikrutka dziewczyna wygrywa z potencjalnie lepszymi, ale wystarczy jeden mecz taki jak z Włoszką Errani,i Agnieszka przestaje istnieć w następnym meczu. Przed rozpoczęciem turnieju w Stambule pisałem, dla Radwańskiej nie jest problemem Kvitova która ostatnio przegrywa wszystko, nie jest problemem Szarapowa, bo z nią choć ma szansę, to jednak przegra, problemem będzie Errani. Nie pomyliłem się. Gdyby Włoszka z Polką grała pierwszy mecz, to ona nie Polka byłaby w półfinale tego turnieju. Ale nie ma co gdybać, turniej tak został rozlosowany i chwała Radwańskiej ze pokazała wszystko co najlepsze w jej repertuarze tenisistki."

"Bogactwo uderzeń Radwańskiej zachwyca"

Niektórzy czytelnicy biorą w obronę i Radwańską i doceniających ją ekspertów:

"No cóż - w tekście zostało powiedziane wszystko - Aga powinna wzmocnić drugie uderzenie by nie musieć aż tyle biegać, choć jej wydolność jest wspaniała. Poza tym - mam nadzieję, że okrzepła w roli mocnej zawodniczki i przegoniła strach, bo nie ma powodu. Dziś już wiemy, że obawiają jej się takie tuzy jak choćby Szarapowa.

Poza tym pełne poparcie dla słów Fibaka - Agnieszka gra zjawiskowy, piękny i nietypowy tenis, który - jeśli ugruntuje swoją pozycję i wygra szlema - przejdzie do historii. Jestem przekonany, że trenerzy zapamiętają taką grę i będą nawiązywać do stylu Agnieszki Radwańskiej. Ona pokazuje, że nie liczy się tylko siła. I wychodzi jej to coraz skuteczniej. Jestem z tej dziewczyny bardzo dumny za wspaniałą grę i wspaniały sezon" - pisze jerzymoneta, który stylu Radwańskiej broni także w polemice z Czytelnikiem d2mariusz:

"Bogactwo i różnorodność uderzeń Radwańskiej zadziwia i zachwyca. Agnieszka dobiega do większości piłek, które dla innych zawodniczek byłyby już stracone. Jest w stanie bronić się przy ostrym frontalnym ataku. Mam wrażenie że jej styl - to takie metaforyczne taekewondo - wykorzystuje siłę przeciwniczki do walki z nią. Mocne piłki Aga amortyzuje i posyła na drugą stronę - obojętnie czy returnem, czy wielkim lobem - to wszystko jest świadome. Te loby i przerzuty dają jej czas wrócić w kort, a jej przeciwniczkę wybijają z końcowego uderzenia. Nie mówię już o drop-szotach Agnieszki bo to prawdziwa już taka wisienka na torcie. W przyszłym sezonie widzę Agę w pierwszej trójce spokojnie - Szarapowa jest na oucie moim zdaniem i wypadnie z trójki. Aga przejmie jej miejsce".