Sport.pl

Tenis. Piotr Pacewicz: Radwańska jest szósta

Bogdan Tomaszewski zbulwersował kibiców mówiąc o Agnieszce Radwańskiej, że "nie jest drugą rakietą świata. Pierwsza dziesiątka to wystarczająco dużo. Nie przesadzajmy". I ma rację - pisze Piotr Pacewicz z "Gazety Wyborczej".
Oburzeni opinią Bogdana Tomaszewskiego powołują się nie tylko na podstawowy ranking WTA, gdzie przed US Open Agnieszka wspięła się na drugie miejsce (za Azarenką), ale także na Race to Championship, w którym zlicza się tegoroczne punkty: Radwańska jest tu trzecia za Szarapową i Azarenką.

Na pozycję w rankingach wpływ mają jednak porównania rok do roku i ranga turnieju. Tymczasem dla oceny zawodniczki ważniejsze może być po prostu to, jak często wygrywa/przegrywa. Popatrzmy więc na świeżutkie zestawienie wyników w ostatnich 12 miesiącach (przed US Open). Agnieszka wygrała aż 48 pojedynków i jest druga za Kerber (53). To jednak wynik ogromnej pracowitości obu pań, złośliwi powiedzieliby może o pazerności Startują jak wściekłe.

Bardziej miarodajna może być liczba porażek. Agnieszka przegrała 14 razy i jest tu siódma: po S. Williams - tylko cztery porażki, Azarence i Szarapowej - po siedem, V. Williams - osiem, Kvitovej i Li - po 12, a przed Ivanovic - 15 i Kerber - 16.

Ta klasyfikacja wciąż nie uwzględnia jednak liczby startów, np. Venus Williams mało przegrywała, ale też mało grała.

Lepszym wskaźnikiem będzie chyba procent odniesionych zwycięstw, czyli prawdopodobieństwo, że w meczu rozgrywanym w ostatnim roku zawodniczka wygrała. Agnieszka jest szósta:

1. S. Williams92 proc.
2. Azarenka87 proc.
3. Szarapowa86 proc.
4. Kerber i Kvitovapo 77 proc.
6. Radwańska75 proc.
7. Li74 proc.
8. Errani73 proc.
9. S.Williams69 proc.
10. Stosur, Wozniacki65 proc.
A więc to pan Bogdan miał rację. Co to oznacza dla szans w US Open? Agnieszka powinna dotrzeć do ćwierćfinału (po drodze najgroźniejsza może być Cibulkowa - 58 proc. zwycięstw w ostatnim roku), ale tam czyha na nią rzadziej przegrywająca Kerber (chyba, że ją z kolei pokona minimalnie tylko gorsza Errani). Jeżeli Radwańska zagra wbrew statystykom, w półfinale wpada na lepszą z sióstr Williams. I wiadomo.

Więcej o:
Komentarze (29)
Tenis. Piotr Pacewicz: Radwańska jest szósta
Zaloguj się
  • pinokkio

    Oceniono 34 razy 32

    "Na pozycję w rankingach wpływ mają jednak porównania rok do roku i ranga turnieju" [z artykułu]

    Już same te słowa świadczą, że facet slyszał, że coś gdzieś dzwoni, ale nie bardzo wie co. W regulaminie rankingu o żadnych "porównaniach rok do roku" nie ma ani słowa. Ranking to jest suma 16 najlepszych wyników z ostatnich 52 tygodni, z zastrzeżeniem uwzględnienia pewnych turniejów obowiązkowych (w przypadku zawodniczki z Top 10 List tych ostatnich jest sporo).

    Ja nie wiem, po co w ogóle udziela się na łamach prasy głosu takim laikom. Rozumiem, że można być krytycznym wobec rankingu, wobec Radwańskiej etc - ale niech publicznie swoj krytycyzm wyrażają ludzie, którzy mają o przedmiocie jakieś pojęcie. Kogo obchodzą prywatne rozważania kibica-dyletanta?

  • mamdobrze

    Oceniono 39 razy 23

    Wyjątkowo złośliwe pisanie w stylu "znajdźmy taką statystykę, żeby Radwańska źle wypadła". Tyle, że liczy się ranking WTA

  • galaxy2099

    Oceniono 28 razy 22

    Jakby nie liczyc to Radwanska jest w scislej swiatowej czolowce. A to ktore miejsce zajmuje 2 czy 6 zalezy od przyjetej metodologii liczenia. Kazda z tych metodologii ma swoje wady i zalety.
    I najlepszym dowodem na to ze sa one niedoskonale widac po tym ze w kazdej tej metodzie liczenia inna zawodniczka znajduje sie an czele "rankingu".
    Dowodzi to ze nie ma jednej wspanialej i reszty slabszej tylko jest grupa kilku zawodniczek z topu.
    I w tej grupoie kilku rownowaznych zawodniczek jest Radwanska.
    Moze S. Williams dominowalaby w kazdej mozliwej kombinacji zestawien ale nie dominuje bo jest juz normalnie stara i nie jest w stanie wytrzymac trudow calego sezonu.

    W kazdym razie ujadanie na Radwanska polaczkowatopodobnych gowniarzy nie majacych pojecia o tenisie jest jak ssanie brudnego palca.

  • robertw18

    Oceniono 33 razy 17

    Tak od dłuższego czasu wydawało się, że p. Pacewicz jest głupkiem. Więc ustamy, że głupkiem jest ten, kto w tym samym artykule dwa razy przekręci imię człowieka. I rzeczywiście p. Pacewicz dwa razy o Bohdanie pisał jako o Bogdanie. Jest więc p. Pacewicz glupkiem. Wszystko się zgadza. Pozdr.

  • pulls

    Oceniono 22 razy 16

    Ponadto temat jest absurdalny, liczy sie oficjalny ranking, a nie takie czy inne statystyki zaproponowane przez dziennikarzy. I czy to pan Pacewicz ma rozstrzygac kto ma racje?, a czy władze WTA uprawnily go do tego?, a moze jest niezaleznym arbitralnie i nieodwolalnie rozsztrygajacym trybunalem, a moze w takiej roli tylko sam sie obsadzil:)

  • xeroxxx

    Oceniono 21 razy 15

    To takie smutne i takie polskie, od Jedrzejowskiej - czyli tenisowej prehistorii mamy pierwsza zawodniczke, ktora tak naprawde liczy sie w tenisie, wygrywa turnieje, jest druga i trzecia w rankingach, ale nie - nie lubimy jej pogladow, chcielibysmy, zeby wygladala jak Szarapowa, a grala jak Williams - Serena i zrobimy sobie swoj bezsensowny ranking - po co? Zeby jej przylozyc? Nie, nie o to chodzi, zablysnac geniuszem i zaleczyc kompleksy. Czy Ci, ktorzy takimi tekstami sie popisuja sa sklasyfikowani na na drugim miejscu rankingu dziennikarzy tenisowych na swiecie - a moze to Bolletieri napisal pod pseudonimem, albo Sanchez?
    No, bo Pan Tomaszewski to pewnie jest pierwszy w rankingu...
    Kiedy Radwanska byla 40ta - czy ktos pisal, ze powinna byc 50ta? Nie , ze talent, ze czolowka, no to jest.
    Ale - nie tak jakby sie nam podobala.
    No to posluchajcie madrale - ona wygrywa z Szarapowa, wygra i z Williams i to wszystko zrobi majac takie cudowne "wsparcie" polskich kibicow.

  • pulls

    Oceniono 13 razy 13

    Nie wzial pod uwage rangi turniei, np Errani wygrywala, ale duza czesc tych zwyciestw przypada na turnieje najmniejszej rangi International. Im wyzsza ranga turnieju tym wiecej punktow, a liczenie zaproponowane przez dziennikarza pomija range turniejow, tzn wszystkie traktuje jednakowo. I to sprawa sportowcow w ilu turniejach graja. Sa tenisistki jak Bartoli ktore graja duzo wiecej.

  • mig1107

    Oceniono 23 razy 13

    "Jeżeli Radwańska zagra wbrew statystykom, w półfinale wpada na lepszą z sióstr Williams. I wiadomo."

    Co wiadomo panie redaktorze?

  • wielo_wielo

    Oceniono 13 razy 11

    O, to i pan Piotr Pacewicz się zna na tenisie!? Te procenty zwycięstw, to sobie można w tyłek wsadzić, skoro Kerber w najważniejszym jak do tej pory dla obu tenisistek meczu sezonu (w półfinale Wimbledonu) dość gładko przegrała z Agnieszką. Bo liczą się zwycięstwa kluczowe. Ranking może trochę przekłamuje pozycję Radwańskiej, ale niewiele. Poza Azarenką - na pewno była w tym roku słabsza od Sereny Williams. Ale już od Szarapowej nie - świadczy o tym nie tylko jej wygrana w Miami, ale także porównanie wyników, jakie obie osiągnęły z najbardziej miarodajną przeciwniczką, czyli właśnie z Sereną. Kvitova gra wciąż bardzo nierówno. Moim zdaniem Radwańska jest obecnie 3-4 tenisistką świata. Mam tylko nadzieję, że spadek formy po Wimbledonie był tylko chwilowy i że Agnieszka skonsoliduje się właśnie na US Open - pierwsze oznaki tego już było widać w drugiej połowie meczu z Suarez Navarro.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX