Radwańska bała się grać

Cztery dni przed rozpoczęciem ostatniego w sezonie wielkoszlemowego turnieju Agnieszka Radwańska ma zapalenie prawego barku. - Gdy wychodzę na kort, bark czasami odmawia posłuszeństwa - tłumaczyła po poddaniu meczu z Olgą Goworcową w II rundzie w New Haven.
O zaklejony plastrami prawy bark dziennikarze pytali Radwańską już tydzień wcześniej, po ćwierćfinałowej porażce z Na Li w Cincinnati. - Jest OK. Mogło być gorzej - rzuciła wtedy najlepsza polska tenisistka.

Jak się okazało, było na tyle niedobrze, że Radwańska nie ukończyła pierwszego meczu w kolejnym turnieju. Spotkanie z białoruską kwalifikantką Olgą Goworcową (WTA 82) rozpoczęła od przegrania siedmiu gemów. Zeszła z kortu przy stanie 0:6 1:2. - To zapalenie stawu barkowego. Bałam się grać dalej - podzieliła się diagnozą po spotkaniu.

W podjęciu decyzji pomogła świadomość, że w poniedziałek startuje US Open. Na nowojorskich kortach Flushing Meadows Polka jest rozstawiona z dwójką, a turniej będzie jej przedostatnim tak ważnym startem w tym sezonie. Rok zakończy październikowy turniej Mistrzyń w Stambule.

Problemy Radwańskiej z barkiem nie są nowością. Ból towarzyszy jej od sierpnia ubiegłego roku. W wyleczeniu urazu nie pomagają ciągłe zmiany nawierzchni, piłek oraz napięty grafik. Polka, która startowała w osiemnastu tegorocznych turniejach, jest najbardziej zapracowaną tenisistką pierwszej piątki rankingu. Amerykanka Serena Williams pojawiła się na jedenastu imprezach, a liderka Wiktoria Azarenka z Białorusi na dwunastu.

- W trakcie sezonu, kiedy bark cały czas pracuje, przeciążenia się kumulują. Każdy niedokładnie wykonany ruch ręki w trakcie meczu czy mocniejsze szarpnięcie mogą powiększać uraz - tłumaczył przed ubiegłorocznym turniejem WTA Championships trener Tomasz Wiktorowski. Możliwe, że wielomiesięczne doświadczenia pomogły Radwańskiej w powiedzeniu w New Haven "dość". Trzy lata wcześniej, na identycznym etapie tej samej imprezy, Polka poddała mecz z Virginie Razzano z powodu kontuzji nadgarstka. W US Open wystąpiła. Wszystko wskazuje na to, że podobnie będzie w tym roku.

Chwilę oddechu przed turniejem wygospodarowały sobie trzy główne faworytki. Azarenka zgłosiła dwa tygodnie temu kontuzję kolana, Williams, dziewiętnastu wygranych, została zatrzymana w Cincinnati przez Niemkę Kerber, a pauzująca od igrzysk Maria Szarapowa przebywa w Nowym Jorku, aby... promować dostępne w dwunastu kształtach, świeżo wypuszczone na rynek cukierki "Sugarpova".

We wtorek ruszyły eliminacje do US Open. Pierwsze mecze przegrały Marta Domachowska i Sandra Zaniewska. O 1,9 mln dol., jakie przyznawane są zwycięzcom, powalczą siostry Radwańskie, Łukasz Kubot i Jerzy Janowicz.

Agnieszka zagra także w deblu. Nie chciała jednak zdradzić, czy w parze z siostrą Urszulą.