Tenis. Nie będzie polskiego finału w Brukseli. Radwańska zagra z Kanepi

Urszuli Radwańskiej nie udało awansować się do półfinału turnieju WTA w Brukseli. Zagra w nim jej starsza siostra Agnieszka, która nie miała kłopotów z pokonaniem rywalki. Jej przeciwniczką będzie Kaia Kanepi. Początek spotkania w piątek o 14:00. Relacja na żywo na Sport.pl
Wielkiej rzeczy Urszula dokonała w środę, kiedy zwyciężyła Francuzkę Marion Bartoli. Mogło się wydawać, że dalej pójdzie gładko i szanse na siostrzany finał są spore. Bartoli była rozstawiona z numerem dwa, sama Polka uznała, że było to jedno z najważniejszych i najbardziej prestiżowych zwycięstw w karierze.

Kolejnej, ćwierćfinałowej rywalki - Szwedki Sofii Arvidsson (62. WTA) - Urszula Radwańska również się nie ulękła. Zaczęła świetnie, od prowadzenia 3:0, ale z czasem traciła regularność i pewność zagrań, a co za tym idzie spokój. Dała sobie wyrwać prowadzenie, ostatecznie przegrała 5:7. Doświadczona 28-letnia Szwedka przejęła całkowitą kontrolę nad meczem i łatwo wygrała drugiego seta 6:4. Urszuli trudno było pogodzić się z porażką.

Młodsza z sióstr Radwańskich zaliczyła siódmy w karierze ćwierćfinał WTA, ale nie udało się jej po raz drugi awansować do najlepszej czwórki turnieju. Zarobiła jednak 16 375 dol. i 140 punktów, co pozwoli jej awansować z 90. w okolice 75. pozycji w rankingu. Urszula walczy o udział w igrzyskach olimpijskich w Londynie. Dostanie się do nich, jeśli znajdzie się około 70. miejsca. Wiele więc będzie zależeć od postawy 21-letniej zawodniczki w rozpoczynającym się w niedzielę wielkoszlemowym turnieju na kortach Rolanda Garrosa. Również - jak zwykle w tenisie - od losowania, które odbędzie się dziś.

Agnieszka Radwańska, faworytka i najwyżej rozstawiona zawodniczka grająca w Brukseli, idzie w turnieju jak burza. Rozegrała dwa mecze i w obu straciła zaledwie cztery gemy. W czwartek rozprawiła się z startującą z "dziką kartą" Belgijką Alison Van Uytvanck w zaledwie 70 minut.

Trzecia zawodniczka w rankingu WTA na start w Belgii zdecydowała się po nieudanym turnieju w Rzymie, w którym niespodziewanie i szybko przegrała z Czeszką Petrą Cetkovską. Ale nie widać, by ta porażka zostawiła ślad w psychice Radwańskiej czy związana była ze spadkiem formy naszej tenisistki. Polka gra pewnie, choć dotychczasowe rywalki w Belgii nie są wymagające. Teraz będzie trudniej - w półfinale przeciwniczką Agnieszki będzie Kaia Kanepi, która wygrała w tym roku dwie imprezy WTA w Brisbane i Estoril. Estonka (WTA, 25) trzykrotnie grała z Polką i zawsze przegrywała, ostatni raz jesienią ubiegłym roku w ćwierćfinale wygranego przez krakowiankę turnieju w Tokio.

Ćwierćfinał turnieju WTA w Brukseli: S. Arvidsson (Szwecja) - U. Radwańska 7:5, 6:4; A. Radwańska (1) - A. Van Uytvanck (Belgia) 6:2, 6:1; K. Kanepi (Estonia, 8) - C. Pironkowa (Bułgaria) 6:3, 6:1.