WTA Rzym. Trudne losowanie Radwańskiej - Cetkovska, Serena, Azarenka

Zwycięstwo w tym tygodniu na turnieju WTA w Rzymie przy sprzyjających okolicznościach może dać Agnieszce Radwańskiej drugie miejsce w światowym rankingu. Ale będzie o to bardzo trudno. Tym razem nie uśmiechnęło się do Polki szczęście w losowaniu drabinki.
Po eksperymencie z szybką i śliską niebieską mączką w Madrycie tenisistki przeniosły się do Rzymu, gdzie wreszcie zagrają na prawdziwej czerwonej cegle. Będzie to w tym roku jedyny duży turniej przygotowujący do występów w wielkoszlemowym Rolandzie Garrosie, który zaczyna się już 27 maja.

Pula nagród w Rzymie wynosi 2,1 mln dol. Zagra niemal cała czołówka, z pierwszej 10 zabraknie jedynie kontuzjowanej Rosjanki Wiery Zwonariewej. Tytułu broni jej rodaczka Maria Szarapowa, która rok temu odniosła w stolicy Włoch swoje największe zwycięstwo na kortach ziemnych. Do wywalczenia na kortach Foro Italico jest 900 pkt. do rankingu WTA, a za finał - 620 pkt.

Radwańska w Rzymie po raz pierwszy zagra rozstawiona z trójką - w Madrycie, choć była już trzecia w rankingu, liczyło się jeszcze notowanie z poprzedniego tygodnia.

Polka ma teoretyczną szansę awansu na drugie miejsce, ale żeby przeskoczyć Szarapową, do której traci 530 pkt., musi liczyć na jej szybką porażkę i własne zwycięstwo w turnieju (620 pkt. za finał to wciąż za mało, bo ranking WTA uwzględnia tylko 16 najlepszych imprez w ciągu 52 tygodni, dodając punkty za Rzym trzeba odjąć 16. w kolejności turniej już w nim uwzględniony, w przypadku Radwańskiej - 120 pkt.).

W Rzymie Radwańska, tak jak inne rozstawione, ma w I rundzie wolny los. Trudno mówić o szczęściu w losowaniu. Znów znalazła się w połówce drabinki z Wiktorią Azarenką (półfinał). Ale żeby do niego dojść, trzeba będzie prawdopodobnie w ćwierćfinale powalić wracającą do wielkiej formy Serenę Williams, triumfatorką z Madrytu, o której już mówi się "prawdziwa liderka kobiecego tenisa". Trudno może być już jednak w II rundzie, gdzie może przyjść Agnieszce zmierzyć się z Petrą Cetkovską. Czeszka w poprzednim sezonie dwukrotnie sensacyjnie pokonała Radwańską - najpierw wyrzuciła ją w II rundzie Wimbledonu, a potem także z New Haven, co kompletnie wybiło Polkę z rytmu przed US Open. Cetkovska gra podobnie do Radwańskiej - dużo miesza, podkręca piłki, świetnie się broni. To dla niej trochę jak pojedynek z lustrzanym odbiciem.