WTA Miami. Fibak o finale: Szanse fifty-fifty, ale klucz w rękach Szarapowej

2 : 0
Informacje
WTA Miami - Finał singla
Sobota 31.03.2012 godzina 18:30
Wyniki szczegółowe
1 S
2 S
Wynik
A.Radwańska
7
6
2
M.Szarapowa
5
4
0
- Maria Szarapowa będzie przy drugim podaniu Agnieszki starała się niszczyć z forhendu i bekhendu. Ale pytanie brzmi - czy będzie trafiać? Czy piłki będą spadać blisko linii? Jeśli tak, to mecz może być jednostronny. Jeśli nie, spotkanie będzie wyrównane i przed Agnieszką otworzy się szansa - mówi Sport.pl Wojciech Fibak przed finałem Szarapowa - Radwańska w Miami. Relacja Z Czuba i na żywo od 18.30.
Śledź relację z finału Radwańska - Szarapowa od 18.30 na m.sport.pl


Wojciech Fibak dla Sport.pl:

Zarówno w meczu ze zmęczoną Venus Williams, jak i w półfinale z Marion Bartoli Agnieszka, była faworytką. Teraz już tak nie będzie. Szarapowa jest dla Agnieszki bardzo niewygodną przeciwniczką nie tylko dla tego, że bije mocno, ale także dlatego, że jest niezwykle odporna psychicznie. Chyba tylko Monica Seles w przeszłości miała tak znakomitą siłę mentalną, zdolność koncentracji w najtrudniejszych momentach, mobilizacji.

Celem Szarapowej w finale będzie nie przyjmowanie żadnych dłuższych wymian i atak returnem drugiego serwisu Agnieszki. Rosjanka będzie chciała w ten sposób zdestabilizować i wybić Agnieszkę z rytmu, sprawić, żeby stała się zagubiona. Tego samego próbowała w ćwierćfinale Venus Williams, ale nie mogła biegać, nie mogła dobrze serwować. Szarapową nic nie boli, w meczu z Karoliną Woźniacką pokazała, że jest w formie, będzie więc dużo groźniejsza.

Za Szarapową przemawia też taki szczegół, że ostatni mecz zagrała w dzień, czyli w warunkach finału [który będzie o 12.30 lokalnego czasu w sobotę, o 18.30 w Polsce], a Agnieszka swój półfinał - wieczorem. Warunki na korcie są jednak zupełnie inne. Temperatura i różnica w wilgotność sprawiają, że piłka odbija się inaczej.

Mimo wszystko, szanse są fifty - fifty. Szarapowa popełnia bowiem bardzo dużo błędów. Zwłaszcza z serwisu, bo za szybko opuszcza lewą rękę przy wyrzucie. To taki mankament techniczny, który od dawna siedzi w jej głowie i nie może wypaść. Rosjanka będzie przy drugim podaniu Agnieszki starała się niszczyć z forhendu i bekhendu. Ale pytanie brzmi - czy będzie trafiać, czy piłki będą spadać blisko linii? Jeśli tak, to mecz może być jednostronny. Jeśli nie, spotkanie będzie wyrównane i przed Agnieszką otworzy się szansa. Klucz do tego meczu będzie w rękach Szarapowej.

Czy Agnieszka sama może coś zrobić? Z zasady jej tenis bazuje na wyczekiwaniu błędów rywalki. Biega, walczy, nie psuje i próbuje wybić z rytmu - to jest jej gra. Ofensywy jest trochę więcej niż kiedyś, ale baza tenisa Agnieszki to niezmiennie defensywa. Tak będzie także w tym meczu.

Na pewno Agnieszka nie ma nic do stracenia. Nie wie, co to lęk, nie przestraszy się. Jest dziś największą ambasadorką naszego sportu.

Co dalej? Ma dużą szansę awansować na trzecie miejsce w rankingu WTA, bo Petra Kvitova ewidentnie przeżywa kryzys, często choruje, miewa wpadki, a wiosną broni dużo punktów. Wydaje się, że Szarapową i Azarenkę na razie Agnieszce będzie przeskoczyć trudno.