Tenis. Radwańska w rankingu WTA - analizujemy kiedy może znów awansować

Zaledwie 80 pkt. netto może zyskać Agnieszka Radwańska w tym tygodniu, o ile zwycięży w imprezie w Kuala Lumpur. To, czy piąta obecnie na liście WTA Polka, znów awansuje w rankingu, rozstrzygnie się w marcu na dużych turniejach w Indian Wells i Miami, gdzie bardzo dużo punktów bronią Woźniacka i Szarapowa, a potem wiosną w Europie, gdy Radwańska ma do obrony najmniej punktów ze wszystkich tenisistek z czołówki.
Radwańska po triumfie w Dubaju awansowała na najwyższe w karierze piąte miejsce na liście WTA. Polka ma 5850 pkt. Przed nią są:

1. Viktoria Azarenka8980
2. Maria Szarapowa7680
3. Petra Kvitova7095
4. Karolina Woźniacka6270
Do czwartej Woźniackiej Agnieszka traci 420 pkt. Do trzeciej Kvitovej - 1245. Szarapowa i Azarenka na razie wyprzedzają Polkę bardzo wyraźnie.

W tym tygodniu nic się nie zmieni, bo choć Radwańska jest jedyną tenisistką, która punkty zdobyć może - występuje w małym turnieju w Kuala Lumpur, to zmiana będzie niezauważalna. Nawet jeśli Radwańska wygra w Malezji i otrzyma 280 pkt., to w rankingu zyska tylko 80. Ranking WTA składa się bowiem jedynie z 16 najlepszych wyników z ostatnich 52 tygodni. Jeśli Polce dodamy do rankingu 280 pkt. za Kuala Lumpur, to musimy z niego jednocześnie odjąć szesnasty najlepszy turniej obecnie już w nim uwzględniony, czyli ćwierćfinał tegorocznej imprezy w Sydney za 200 pkt. Zysk netto to 80 pkt. Z tego samego powodu finał w Kuala Lumpur nic Radwańskiej nie daje, bo to 200 pkt, czyli netto - zero.

Kluczowe dla awansu o kolejną lokatę(y) mogą być marcowe duże turnieje w Indian Wells i Miami, gdzie do zdobycia jest po 1000 pkt. Obie te imprezy mają rangę Premier Mandatory, co oznacza, że są obowiązkowe. Nawet jeśli rozstawiona tenisistka przegra w pierwszym meczu i otrzyma 5 pkt., to wynik ten musi być w rankingu WTA uwzględniany.

Oto zestawienie, ile punktów bronią w Indian Wells i Miami zawodniczki z pierwszej szóstki:

Azarenka250 (ćwierćfinał) + 1000 (zwycięstwo) = 1250
Szarapowa450 (półfinał) + 700 (finał) = 1150
Kvitova5 (II runda) + 80 (III runda) = 85
Woźniacka1000 (zwycięstwo) + 140 (IV runda) = 1140
RADWAŃSKA140 (IV runda) + 250 (ćwierćfinał) = 390
Stosur80 (III runda) + 140 (IV runda) = 220
Radwańska broni w obu turniejach stosunkowo niewiele punktów (390), dzięki czemu może realnie myśleć o wyprzedzeniu czwartej na liście Woźniackiej (aż 1140). Tym bardziej, że Dunka ostatnio wielkiej formy nie prezentuje. Radwańska musi jednak uważać, bo za jej plecami w rankingu jest Stosur, która dziś traci do niej ledwie 25 pkt., a w Indian Wells i Miami ma do obrony mniej niż Radwańska (220). W najlepszej sytuacji w marcu jest Kvitova, która broni 85 pkt. i z łatwością może wrócić na drugie miejsce na liście WTA wyprzedzając Szarapową (aż 1150).

Po dwóch dużych imprezach w USA, tenisistki wrócą do Europy (niektóre zagrają jeszcze w Charleston), gdzie zacznie się sezon na czerwonej mączce. Poniżej zestawienie, ile punktów bronią tenisistki w kwietniu i maju aż do Rolanda Garrosa - uwzględniliśmy jedynie punkty obowiązkowe i te, które faktycznie w rankingu są uwzględnione, dlatego np. u Radwańskiej brakuje Rzymu za 1 pkt.

AzarenkaMarbella (280) + Madryt (700) + Rzym (225) + Roland Garros (500) = 1705
SzarapowaMadryt (140) + Rzym (900) + Roland Garros (900) = 1940
KvitovaMadryt (1000) + Roland Garros (280) = 1280
WoźniackaCharleston (470) + Stuttgart (320) + Madryt (140) + Rzym (395) + Bruksela (470) + RG (160) = 1955
RADWAŃSKAStuttgart (200) + Madryt (80) + Roland Garros (280) = 560
StosurStuttgart (200) + Madryt (140) + Rzym (620) + Roland Garros (160) = 1120
Radwańska jest w najkorzystniejszej sytuacji. Broni w tym okresie dwa razy mniej punktów niż Stosur i trzy-cztery razy mniej punktów niż pozostałe rywalki z czołówki. Najwięcej na mączce zarobiły w poprzednim sezonie Woźniacka i Szarapowa.

Jeśli Radwańskiej nie uda się wyprzedzić Woźniackiej w marcu w Indian Wells i Miami, to w kwietniu i maju szansa będzie jeszcze większa. Może też przypuścić atak na Szarapową, która do tego czasu prawdopodobnie będzie trzecia, bo Kvitova powinna wyprzedzić ją w marcu.

O prześcignięciu Czeszki Polka też może myśleć. Jeśli nie uda się wiosną, to dobrym momentem będzie Wimbledon - w lipcu Kvitova będzie bronić 2000 pkt. za zwycięstwo na londyńskiej trawie, a Radwańska ledwie 100 pkt. za porażkę w II rundzie.

Tak niezwykle korzystny układ dla Radwańskiej, który pozwala myśleć o awansie nawet na drugą pozycję na świecie, wynika z tego, że Polkę w górze rankingu trzymają przede wszystkim punkty wywalczone późną jesienią poprzedniego roku (Tokio, Pekin) oraz na początku tego sezonu (Australian Open, Dauha, Dubaj).

Żeby jednak wykorzystać szansę, Agnieszka musi zdobywać kolejne punkty, czyli wygrywać.