WTA w Dubaju. Radwańska "wkurzona" na Azarenkę

Agnieszka Radwańska na konferencji po meczu z Sabine Lisicki wywołała burzę krytykując numer jeden światowych rankingów - Wiktorię Azarenkę. Polka zasugerowała, że Białorusinka symulowała kontuzję w ich zeszłotygodniowym meczu w Dausze.
Radwańska przegrała z Azarenką w dwóch setach, ale miała zastrzeżenia do zachowania rywalki, która między kolejnymi piłkami utykała, choć w trakcie gry nie było po niej widać, że miała jakąś kontuzję. Po meczu zdenerwowana Polka tylko silnie uścisnęła dłoń rywalki, nie spojrzała jej w oczy.

Radwańska do sprawy nawiązała w czwartek, po wygranym łatwo meczu z Sabiną Lisicki w ćwierćfinale turnieju w Dubaju. Zapytana przez jednego z dziennikarzy o to, czy tydzień wcześniej w końcówce spotkania z Białorusinką coś ją zirytowało, odpowiedziała. - Szczerze mówiąc, to nie ma za bardzo o czy mówić. Ale po tym meczu po prostu straciłam do niej szacunek. Jeśli ktoś nie widział tego meczu, może sobie zobaczyć na YouTubie i będzie wiedział, o co chodzi.

Dziennikarz próbował wyjaśnić, że nie prosił, by Radwańska krytykowała rywalkę. Polka kontynuowała. - Byłam wkurzona, bo nie wydaje mi się, że to, co tam się działo, było dobre dla wizerunku kobiecego tenisa. Niestety.

Azarenka twierdzi, że kontuzji nie udawała i to właśnie z powodu urazu kostki zdecydowała się wycofać z turnieju w Dubaju.

Agencja "AFP" przypomina, że to nie pierwszy "atak" Radwańskiej na rywalki. Polka podczas jednej z konferencji prasowych w trakcie Australian Open skrytykowała głośno jęczące tenisistki, w tym Marię Szarapową, której krzyki określała jako męczące i zbyt głośne. - Każdy wydaje jakieś dźwięki podczas uderzeń, w tenisie to normalne. Ale to moim zdaniem jest przesada. Nie wydaje mi się, by było konieczne krzyczeć tak głośno - powiedziała 22-letnia krakowianka.

Radwańska jest obecnie na szóstym miejscu w rankingu WTA, najwyższym w karierze, ale traci do Azarenki 3,7 tys. punktów. Polka może awansować już w poniedziałek na piąte miejsce, o ile wygra turniej w Dubaju. Wtedy wyprzedzi Australijkę Samanthę Stosur. W piątek w półfinale Radwańska zagra z Jeleną Janković.