Kliczko chce znokautować Adamka

Podczas wtorkowego spotkania Tomasza Adamka (44-1, 28 KO) i Witalija Kliczki (42-2, 39 KO) z dziennikarzami, do którego doszło w nowojorskiej siedzibie stacji HBO, podobnie jak w przypadku poprzednich konferencji prasowych, obyło się raczej bez większych emocji i słownych wymian. Sporo uwagi poświęcono niedawnej walce młodszego z braci Kliczko - Władymira - z byłym już mistrzem świata federacji WBA w wadze ciężkiej, Davidem Haye'em. Zarówno "Góral" jak i jego najbliższy przeciwnik zgodnie skrytykowali Brytyjczyka za jego asekuracyjną postawę w ringu.
- Jestem pewien, że nasza wspólna potyczka, będzie o wiele bardziej emocjonująca niż starcie mojego brata z Haye. Anglik cały czas uciekał, nie chciał podjąć ryzyka. Tomasz w przeciwieństwie do niego, to wojownik. Dziennikarze często pytali mnie kto jest lepszy: Adamek czy Haye? Cóż, David jest nie do pobicia... jeśli chodzi o czcze gadanie - powiedział Kliczko.

- Widziałem ten pojedynek, Haye nie chciał wygrać tej walki - dodał polski pięściarz.

Co ciekawe Kliczko, w rozmowie z jednym z dziennikarzy biorących udział w tym spotkaniu, zdradził, iż stawia przed sobą wyzwanie, którym będzie... posłanie na deski Adamka podczas ich zaplanowanej na 10 września konfrontacji.

- Największą rozrywką dla bokserskich kibiców jest widok jednego z zawodników padającego na matę ringu. Wiem, że Tomasz dysponuje dobrą szybkością, odporną szczęką, wobec tego będzie to dla mnie wyzwanie. Czy jestem w stanie posłać go na deski? Myślę, że tak - zadeklarował ukraiński czempion wagi ciężkiej.

Polacy na deskach: najsłynniejsze nokauty




Więcej o boksie w ringpolska.pl »