Sport.pl

Boks. Adam Kusior: Adamek może wygrać, musi trzymać wysoko lewą rękę

- Nigdy nie przypuszczałem, że tak szybko dojdzie do walki Tomka z którymś z braci Kliczko - przyznaje w rozmowie z ringpolska.pl Adam Kusior - były trener polskiej kadry bokserskiej, a obecnie szef komisji trenerskiej Międzynarodowej Federacji Boksu Amatorskiego (AIBA) - zapytany o wrześniowy pojedynek Tomasza Adamka z mistrzem świata wagi ciężkiej federacji WBC Witalijem Kliczką.
Kusior, który w przeszłości miał okazję z bliska zapoznać się z talentem "Górala", podobnie jak większość ekspertów spodziewa się, że 10 września na ringu we Wrocławiu pięściarza z Gilowic czekać będzie arcytrudne zadanie.

- Jeśli chodzi o szanse w tej walce, to nie będę oryginalny. Kliczko ma olbrzymią przewagę w warunkach fizycznych, sile oraz doświadczeniu w tej kategorii wagowej. Adamek z kolei powinien postawić przede wszystkim na swoją wrodzoną szybkość i dynamikę, dobre wyszkolenie techniczne oraz ogromną determinację w dążeniu do celu. Myślę, że Tomek powinien upatrywać swojej szansy właśnie w szybkości, mobilności i dobrej pracy nóg - ocenia najważniejszy Polak we władzach AIBA. - Kliczko wziął sobie za przeciwnika zawodnika szybkiego, zadającego różne kombinacje ciosów, potrafiącego zmieniać tempo walki. Czas leci do przodu, więc młodszy i lepszy Kliczko już nie będzie...

- Patrząc na sprawę teoretycznie, Ukrainiec ma większe szanse, jednak w ringu praktyka często przeczy teorii. Ja wierzę, że Tomek może to wygrać, znam go dobrze, pracowaliśmy razem. Musi jednak trzymać wysoko lewą rękę. Tomek ma tendencję do opuszczania jej i wychlania się do przodu, to jest mankament, który Kliczko może wykorzystać - ostrzega Adam Kusior, a zapytany o swoje sportowe wspomnienia związane z "Góralem" odpowiada: - Tomek zawsze był zawodnikiem nieszablonowym. Jego technika i podejście do treningu zawsze go wyróżniały. Nie można było go wsadzić w ramy jakiejś określonej techniki i taktyki. On zawsze wnosił do swojego boksowania coś własnego, nowego i dobrego dla siebie. Jako amator w walce nie okazywał respektu starszym utytułowanym kolegom z kadry. Był okres, w którym Adamek na ringach amatorskich był praktycznie nie do pokonania. Dla mnie był murowanym kandydatem do medalu olimpijskiego, jednak ostatecznie zdecydował się wcześniej na zawodowstwo.

Więcej o: