Saleta: Adamek będzie wyglądał jak "milion dolców"

W nocy z sobotę na niedzielę na gali w amerykańskim Newark Tomasz Adamek skrzyżuje rękawice z Kevinem McBridem. Mierzący 198 cm i ważący aż 129 kg Irlandczyk zdecydowanie przewyższa Polaka warunkami fizycznymi, jednak zdaniem Przemysława Salety, "Kolos" nie ma żadnych argumentów, które pozwoliłyby mu myśleć o wygranej z niezwykle szybkim jak na kategorię ciężką bokserem z Gilowic. Walka rozpocznie się ok. 4 rano polskiego czasu.
- Adamek wygra przed czasem - ucina wszelką dyskusję na temat wyniku dzisiejszej konfrontacji były mistrz Europy wagi ciężkiej. - McBride nie jest wirtuozem boksu. Jest duży, jest silny, ale jest też za wolny, za słaby technicznie i za stary.

- Szczerze mówiąc, to spodziewam się, że to będzie mecz do jednej bramki. Adamek będzie wyglądał przy Irlandczyku jak "milion dolców". Przypuszczam, że Tomek zaprezentuje się bardzo dobrze - dodaje Saleta.

Polski weteran zawodowych ringów przyznaje jednak, że planowany na wrzesień bój o mistrzostwo świata z Witalijem Kliczką będzie dla "Górala" o wiele trudniejszym zadaniem.

- Z Witalijem dziwnie się boksuje, zadaje ciosy zakręcone za ucho. Niby blokuje się ten cios, a on i tak dochodzi, ma bardzo ciężkie ręce. Idealnie wykorzystuje warunki fizyczne - wyjaśnia Saleta, który miał okazję w przeszłości sparować z "Dr Żelazną Pięścią". - Nie widzę taktyki, jaką Tomek mógłby obrać na ten pojedynek, żeby wygrać. Jedyną szansą jest szybkość, połączona z mocnym uderzeniem.

- Witalij przegrał tylko dwie walki, obydwie przez kontuzję. Myślę jednak, że Tomek nie chciałby takiego zwycięstwa - kończy Przemysław Saleta.