Tomasz Adamek: Mój cios podcina nogi

- Mam być szybki! A gdy jest szybkość i dynamika, każdy cios jest silny i podcina nogi. Taki byłem na obozie treningowym i mam nadzieję, że pokażę to w ringu - zapowiada Tomasz Adamek, który w nocy z soboty na niedzielę (ok. 4 rano polskiego czasu) na gali w Newark w swojej szóstej walce w kategorii ciężkiej zmierzy się z Kevinem McBridem. Jeśli wygra, we wrześniu spotka się z Witalijem Kliczką w pojedynku o mistrzostwo świata.
- Tomasz, McBride ciągle się odgraża, że zaszokuje świat. W jaki sposób zachowujesz spokój przed tą walką?

Tomasz Adamek: Duch Boży we mnie jest mocny. Ten spokój zawsze był we mnie i jest nadal. Jeśli kiedyś go zbraknie, będzie to oznaczało, że muszę zakończyć karierę. Jestem przygotowany do walki fizycznie, psychicznie i duchowo, więc nie mam czego się bać.

- Roger Bloodworth powiedział, że jesteś zupełnie innym pięściarzem od tego, który walczył z Andrzejem Gołotą. Spróbuj ocenić to procentowo, jakim pięściarzem byłeś wtedy, a jakim jesteś teraz?

Trudno samemu siebie oceniać, zostawiam to kibicom i fachowcom, ale wiem, że się rozwijam i na każdym kolejnym obozie czuję, że Roger przekazuje mi swoją wiedzę. Porównując, teraz bardziej miękko się poruszam, ciosy zadaję z większego luzu, biję mocniej i dynamiczniej. Czuję, że łapię ten amerykański luz. Pokażę to wszystko w sobotę.

- Roger Bloodworth to jest najlepszy trener, z jakim pracowałeś, czy też najlepszy trener na ten konkretny moment kariery?

Nie chciałbym ich porównywać, bo szanuję każdego trenera, z którym mi było dane współpracować. Teraz na mojej drodze Bóg postawił Rogera i wierzę, że to jest moje przeznaczenie i że on mnie poprowadzi do mistrzowskiego pasa.

- Roger, jak tylko może, wzbrania się przed pytaniami o braci Kliczków i on nie odpowiedział mi na to pytanie. Ale czy ty przed wrześniową walką chciałbyś jeszcze zobaczyć w akcji Witalija?

Myślami jestem przy walce z McBridem, bo muszę ją wygrać. Jeśli chodzi o Kliczkę, to skupiam się na tym, bym sam był przygotowany, bym wyszedł na ring i wygrał, a co będzie robił Witalij, mnie nie interesuje. Ja tylko proszę Boga o zdrowie i siłę, by mi ich starczyło na McBride'a i Kliczkę.

- Roger powiedział, że to był najlepszy obóz treningowy, na jakim byliście. Podzielasz tę opinię?

Ja z każdym dniem łapię coraz większy luz, jestem bardziej elastyczny, przyjmuję w ringu coraz mniej ciosów, co sprawia, że czuję się lepszy. Poza tym uderzam mocniej, ale to czuje bardziej Roger niż ja. Wiem, że każdy obóz z Rogerem pomnaża moje talenty.

- Przygotowałeś jakąś niespodziankę dla polskich kibiców na sobotni wieczór? Zobaczymy coś, czego jeszcze nie widzieliśmy w wykonaniu Tomka Adamka?

Chcę przede wszystkim dać kibicom dobry show! Mam być szybki. A gdy jest szybkość i dynamika, każdy cios jest silny i podcina nogi. Taki byłem na obozie i mam nadzieję, że pokażę to w ringu. Chcę być luźny szybki i bić jak przeciwko Vinny'emu Maddalone, gdzie mój lewy sierp niby uderzany od niechcenia przewracał.

- Roger podkreślał, że jak mało kto potrafisz w ringu pokazać to samo, co wcześniej przećwiczysz na treningu. Od czego to zależy?

Pan Bóg daje mi siłę. Jeżeli ją masz, możesz przenosić góry!

Więcej o boksie na ringpolska.pl »