Walka o walkę Kliczki z Adamkiem

Witalij Kliczko chce bić się w marcu z Tomaszem Adamkiem. Prośba o zgodę na taką walkę wywołała wielką awanturę na kongresie WBC i kontratak Dona Kinga. - Chodzi o miliony dolarów, które wykłada HBO i które są na wyciągnięcie ręki - wyjaśnia współpromotor Polaka Ziggi Rozalski
Na kongresową trybunę w meksykańskim kurorcie Cancun wyszedł długoletni szef jednej z trzech największych federacji bokserskich José Sulaiman i poparł pomysł Toma Loefflera, prawnika Kliczków. - Taka dodatkowa atrakcja to dla boksu świetna wiadomość. I dla federacji, która dostanie sutą prowizję od walki o mistrzostwo świata wagi ciężkiej - powiedział.

Ale zaraz po nim przemówił Don King. Najsłynniejszy promotor w boksie 17 grudnia organizuje na Florydzie pojedynek swojego zawodnika Raya Austina z Kubańczykiem Odlanierem Solisem, mistrzem olimpijskim i wielokrotnym mistrzem świata amatorów. Obaj pięściarze mają obietnicę, że zwycięzca spotka się z Witalijem, dla którego byłaby to tzw. obowiązkowa obrona tytułu.

King argumentował, że WBC nie może robić "z gęby cholewy", przy czym akurat on wie, co znaczą te słowa. Ma za sobą kilka wielomilionowych procesów za oszustwa i niedotrzymywanie umów z pięściarzami.

- Zarządzam przerwę. Niech inni prowadzą kongres. Ja rezygnuję, bo nie rozumieją mnie nawet najbliżsi przyjaciele - powiedział zdenerwowany Suleiman i wyszedł z sali.

W przerwie King, Loeffler, Suleiman i promotor Solisa Ahmet Oner poszli na kompromis. Jeśli Solis i Austin zremisują lub jeśli zwycięzca dozna w trakcie walki kontuzji uniemożliwiającej pojedynek z Kliczką w ciągu 100 dni, czyli do kwietnia, 39-letni Ukrainiec będzie mógł bić się z 33-letnim Adamkiem.

Polak o zamieszaniu nie wiedział. - Dla mnie ważny jest pojedynek z Vinny'm Maddalone 9 grudnia w Prudential Center. Właśnie wróciłem ze sparingu. Myślę tylko o tym, aby schodzić nisko na nogach, bo stąd idzie siła - powiedział Adamek.

- Jeśli nie wyjdzie z jednym Kliczką, może podpiszemy kontrakt z młodszym. Rozmawiałem wczoraj z Shelly Finkelem, jednym z prawników Ukraińców, którego znam jeszcze z czasów, gdy pracował z Mike'em Tysonem [Rozalski był wtedy współpromotorem Gołoty i doprowadził do pojedynku Polaka z Żelaznym Mike'em w 2000 roku] i powiedziałem: Tomek może bić się z jednym albo z drugim. Dla niego imię nie ma znaczenia - mówi Rozalski.

Jednak to Witalij Kliczko, starszy i twardszy z braci, ma wizję starcia z Polakiem uznawanym - obok Davida Haye'a - za najlepszego rywala w wadze ciężkiej. Ukraińcowi chodzi po głowie pojedynek w legendarnej nowojorskiej hali Madison Square Garden w 40. rocznicę pierwszej walki Muhammad Ali - Joe Frazier. Chce pełnej, naładowanej emocjami sali - to zapewnia tylko Adamek. Według nieoficjalnych źródeł na pojedynek Solisa z Austinem sprzedano dotąd niecałe 200 biletów.

Do pełnego sportowego szczęścia brakuje Kliczce najbardziej szacunku, jakim cieszył się Ali. Robi wszystko, aby sprostać legendzie. W wypowiedziach przed swoimi walkami podkreśla, że dzierży tytuł, który należał kiedyś do Alego. Tuż przed pojedynkami transmitowanymi w Niemczech, RTL puszcza klip nawiązujący do wielkiego mistrza lat 60. i 70.

Ali wyszedł poza ramy sportu i starszy Kliczko też się stara. Jest doktorem kultury fizycznej, dyplom zrobił w bardzo poważanej kijowskiej AWF. Dwukrotnie ubiegał się o merostwo stolicy Ukrainy.

Ale wciąż brakuje mu uznania amerykańskiej publiczności. Pojedynek z Polakiem dałby mu je, podobnie jak dałby mu wielkie pieniądze, bo telewizja HBO chętnie rzuci je na szalę. Nieoficjalnie mówi się o gwarantowanych dla Kliczki 12 mln dol. - Przedstawiciel HBO biega tutaj wokół ludzi Kliczki jak piesek - mówi z Cancun Andrzej Wasilewski, promotor mistrza świata wagi juniorciężkiej wersji WBC Krzysztofa Włodarczyka.

- Tej walki chce Kliczko, chce HBO i chce Madison Square Garden. Chodzi o wiele milionów dolarów. HBO podwyższa honoraria w trakcie negocjacji. Nam zależy na wysokiej kwocie gwarantowanej plus na dodatkach - powiedział Rozalski, mając na myśli udziały ze sprzedaży transmisji.

Kibice boksu też marzą o tym pojedynku. Na forach amerykańskich portali bokserskich wielu twierdzi, że byłby on największym wydarzeniem w wadze ciężkiej. Podkreślają, że Solis - fantastyczny pięściarz amatorski i wielki faworyt pojedynku z Austinem - roztył się o ponad 30 kg od czasu, gdy zdobywał mistrzostwo olimpijskie w 2004 roku, rozleniwił i rozczarowuje w walkach z przeciętnymi zawodnikami. Na Facebooku Kubańczyk pisze, że w gruncie rzeczy nie lubi boksu i stracił apetyt na. zwyciężanie.

- W boksie wszystko jest możliwe. Dziś oficjalnie WBC dała walce Kliczki z Adamkiem czerwone światło. Ale jutro może być inaczej. Może się okazać, że zwycięzca pojedynku Austin - Solis ustąpi miejsca za odpowiednim odszkodowaniem - mówi Wasilewski.

Sport.pl na Facebooku! Sprawdź nas »