Boks: Adamek na godziny przed walką: Kibicujcie mi!

- Moim atutem jest fakt, iż jestem luźniejszy od niego i to chciałbym wykorzystać w ringu w sobotę - mówi na godziny przed walką z Chrisem Arreolą (28-1, 25 KO) polski mistrz Tomasz Adamek (40-1, 27 KO). Relacja na żywo z walki Adamka w niedzielę od 7.00 na Sport.pl
Tomku słyniesz z tego, że jesteś odpornym psychicznie zawodnikiem. Czy tej walce towarzyszą jakieś dodatkowe emocje?

Tomasz Adamek: Nie, dla mnie to walka jak każda inna. Jest ona dla mnie bardzo ważna i chcę ją wygrać, bo jeśli myśli się o mistrzostwie świata, muszę po prostu zwyciężyć w kolejnym pojedynku. Przygotowany do niej jestem w stu procentach.

Ale na pewno nie spotykałeś się jeszcze z tak mocno bijącym pięściarzem jak Arreola.

Dla mnie nie ma wielkiej różnicy czy ktoś bije mocniej czy słabiej. Chcę do niego wyjść i pokonać go, a to wszystko ponieważ chcę zostać mistrzem świata wagi ciężkiej.

Najwyżej cenieni w wadze ciężkiej są bracia Kliczko, ale już dawno w świecie boksu nie mówiło się tak dużo o walce w tej dywizji jak teraz przed Waszą potyczką. Kibice wolą oglądać taki właśnie boks, a Ty dopiąłeś swego i stałeś się rozpoznawalny w USA.

Każda walka rodzi coś innego. Jeśli się wygrywa i bije efektownie, wtedy zawodnik staje się bardziej rozpoznawalny i zyskuje nowych kibiców - nie tylko polskich, ale i amerykańskich. Kiedy pokonam Arreolę jeszcze bardziej pójdę w górę i oby tak dalej.

Na temat taktyki wypowiedzieli się już chyba wszyscy. Generalnie panuje opinia, że powinieneś unikać otwartych wymian i punktować z dystansu, ale dziś przeczytałem ciekawą opinię pewnego dziennikarza amerykańskiego, który doradza Ci atak od pierwszej minuty, a wtedy, jak twierdzi, Arreola zgłupieje i straci pomysł na walkę. Masz już wszystko poukładane w głowie?

Oczywiście, wszystko jest już zaplanowane. Przede wszystkim szybkość i przednia ręka. Trzeba będzie go ciągle wyprzedzać. Moim atutem jest fakt, iż jestem luźniejszy od niego i to chciałbym wykorzystać w ringu w sobotę.

Co się zmieniło w boksie Adamka w porównaniu z poprzednimi walkami?

Zobaczymy w ringu. Założenie jest proste - unikać ciosów, a samemu zadawać je celne.

Arreola rzeczywiście waży najmniej od dwóch lat, ale i tak wniósł aż 250 funtów, czyli ponad 113 kilogramów. Teoretycznie więc będziesz jeszcze szybszy niż chyba zakładaliście, bo obóz przeciwnika zapowiadał 240 funtów.

Dla mnie to również nie ma wielkiego znaczenia czy on waży 260 czy 250 funtów. To jest przeciwnik, który wyjdzie by mnie pokonać, a ja żeby pokonać jego. Na pewno zrobię wszystko bym to ja wygrał.

Analizując poprzednie jego występy, jakie są najmocniejsze strony Chrisa? Czego powinieneś się najbardziej obawiać?

Lubi się pobić. Dąży do półdystansu, zadaje tam najwięcej ciosów i wciąga w wymiany, natomiast ja będę chciał utrzymać go dalej od siebie i boksować w dystansie.

Słyniesz z odporności na ciosy. Po pojedynku z Estradą mówiłeś tak, jakbyś miał trochę za złe Andrzejowi Gmitrukowi, że nie pozwala Ci się bić i cały czas Cię strofuje. W takim razie będziesz teraz inaczej boksować?

Będę walczyć tak by wygrać, a jak walka się ułoży i jak będzie przebiegać, to dziś możemy tylko gdybać. Trzeba wyjść do ringu i zwyciężyć. Zawsze po to wychodzę, wyjdę też i w sobotę.

Panuje powszechnie opinia, że albo wygrasz na punkty, albo on przed czasem. Mówi się, iż nie masz siły by położyć go na deski.

Dla mnie nie ma znaczenia w jaki sposób wygram.

A będziesz chciał im utrzeć nosa i poszukać nokautu?

Nie ma takiego boksera, który chce wygrać przed czasem i wygrywa. Tak mówią tylko laicy, którzy nie znają się na boksie.

Co chciałbyś powiedzieć swoim kibicom?

Kibicujcie mi. Zapraszam Was do oglądania Polsatu i do zobaczenia w Polsce.

Więcej o walce czytaj na Bokser.org »