Andrzej Gmitruk o walce Tomasza Adamka

Najlepszy polski trener Andrzej Gmitruk, z którym Tomasz Adamek (40-1, 27 KO) przetrenował wspólnie 10 lat, uważa że Polak jest cichym faworytem w pojedynku z Chrisem Arreolą (28-1, 25 KO).
Przemysław Osiak: Co będzie Pan czuł, kiedy w sobotnią noc, zasiądzie pan przed telewizorem, aby oglądać walkę Tomasza Adamka?

Andrzej Gmitruk: Na pewno będę czuł to co powinien czuć trener po 10 latach pracy z zawodnikiem. Życzę Tomkowi tylko jednego, zwycięstwa w tej walce. Z pewnością będzie to trudny pojedynek, nie ze względu na styl jaki prezentuje Chris Arreola, ale z tego że jest zawodnikiem niebezpiecznym, silnym. Arreola nie jest wirtuozem boksu, jego repertuar zachowań bokserskich jest bardzo prosty, dużo lepszy technicznie był Jason Estrada. Niemniej jednak jest niezwykle groźny, przykładem mogą być jego lewe podbródkowe bite z dołu, albo overhand prawy krzyżowy, do tego bije te ciosy konsekwentnie, ciągle prze do przodu. Natomiast Tomek jest zawodnikiem kompletnym technicznie, doskonała praca nóg i refleks, świetne przewidywanie posunięć przeciwnika. Myślę, że te walory plus upór i ambicja Adamka, którą zawsze posiadał i pokazywał w każdym pojedynku, stawiają go moim zdaniem w roli cichego faworyta.

Ten jeden raz w waszej wspólnej historii, kiedy zastąpił Pana w narożniku Tomka Buddy McGirt, Tomek był przymierzany do zmiany stylu boksowania na amerykański, co wg wielu komentatorów nie było dobrym posunięciem. Czy tym razem nie będzie podobnie, jak pan ocenia trenerów Ronniego Shieldsa i Rogera Bloodwortha

Jest mi bardzo trudno powiedzieć, bo z Rogerem pracowałem tylko dwa tygodnie, ale nie jest raczej trenerem, który szuka jakichś wielkich nowych rozwiązań w technice. Poza tym, każdy trener ma swoją specyfikę pracy, ma coś czego nie ma inny. Trenerzy na tym poziomie pracy, maja tak dużą wiedzę i doświadczenie, że nie sądzę aby chcieli zrobić coś nieprzemyślanego. Do tego trzeba dodać, że Tomasz Adamek jest zawodnikiem tak bardzo doświadczonym, inteligentnym, potrafi wprowadzić dialog na linii on-trener, że na pewno jego praca z nowymi trenerami układa się bardzo konstruktywnie. To nie jest zawodnik, który tylko biernie przyjmuje uwagi trenera, ale wnosi do programu treningowego także swoją wiedzę i doświadczenie, pracuje się z nim jak z partnerem, dlatego też nie martwię się o to.

Więcej o walce czytaj na Bokser.org »